Skocz do zawartości

[Trening] Aerobowy - początek


piotr2

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jestem tutaj nowy i mam pytanie odnośnie trenowania bazy tlenowej. Czytałem trochę literatury na ten temat i dowiedziałem się, że to najważniejsza rzecz z o dalszych treningach. Mam 16 lat i chciałbym trenować z myślą o późniejszych startach (nic specjalnego tylko jakieś amatorskie wyścigi na szosie). Myślałem aby wytrzymałość wzmocnić poprzez bieganie. Znalazłem na pewnym forum test na HRmax metodą bezpośrednia. I teraz mam pytanie. Czy taki plan będzie dobry do zbudowania solidnej bazy tlenowej?

Pn. 40 minut biegu 75-80% Hrmax

Wt. 35 minut biegu 75-80% Hrmax

Śr. przerwa ew. regeneracyjna przejażdżka na rowerze

Czw. 35 minut biegu 75-80% Hrmax

Piątek. Rower(ok 80km) z mała prędkościa ok.25km/h

Sobota. przerwa

Niedziela. 30 minut biegu 75-80% Hrmax

Nie wiem czy te % Hrmax są odpowiednie. Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć, odnośnie bazy dobrze wyczytałeś ale ją robi się raczej na jesieni/zimie. Wówczas faktycznie dobre jest bieganie, a rower w niewielkich ilościach na trenażerze (bo jazda w zbyt niskich temperaturach nie daje właściwie żadnego efektu treningowego chyba, że raz na jakiś czas chcesz poćwiczyć sobie technikę jazdy w poślizgu). Jeśli nigdy nie biegałeś, to na początek sugeruję marszobiegi. Zakładam, że masz pulsometr i wiesz z jaką kadencją masz jeździć.

Najlepiej jakbyś napisał kiedy masz te starty, co chcesz osiągnąć, ile masz czasu na trening, etc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do startów nie śpieszy mi się za bardzo. W tym roku żadnych, najbliżej za rok. Myślałem o trenowaniu bazy tlenowej od połowy tego miesiąca aż do końca zimy (trenażera nie posiadam) ;p Później opracowałbym jakiś plan na pozostałe rzeczy (treningi siłowe, interwały itd.) Trenowałem już wcześniej biegi więc myślę, że sobie poradzę. Nie jestem pewny tylko co do tych %Hrmax. Czy to dobry zakres do ćwiczenia bazy tlenowej?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak na Twoim miejscu zacząłbym od jesieni (październik), a teraz przez te 3 miesiące sobie po prostu pojeździł tak, jak lubisz. 5 czy nawet 6 dni w tym okresie to wg mnie w tym konkretnym przypadku zdecydowanie za dużo; wystarczą 4 dni treningowe. Czyli dajmy na to tydzień wyglądałby tak:

poniedziałek: szosa 1,5 h z tętnem 140-160 ud./min.

wtorek: wolne

środa: bieganie + jakieś ćwiczenia rozciągające, bądź basen 1h z tętnem 130-160

czwartek: wolne

piątek: to, co w środę

sobota: wolne

niedziela: to, co w piątek z tym, że przez 2h

 

Powiedzmy po tygodniu-dwóch jeśli wszystko idzie ok, to wydłużasz sobie treningi z godziny do półtorej. Na początek np. w piątek; później w pozostałe dni. Jeśli chodzi o bieganie, to na początek i tak upierałbym się na marszobiegu, dajmy na to 10/5 (trucht/marsz+rozciąganie). Po tygodniu, dwóch jeśli wszystko gra to możesz sobie robić biegi ciągłe z ew. przerwą w środku na rozciąganie.

Ten rower regeneracyjny, który wcisnąłeś w środę jest niepotrzebny, bo nie masz się po czym regenerować. Trening taki przeprowadzasz po czymś mocniejszym i wówczas dzień dzielisz na 2 razy, czyli rano np. jakieś interwały a po południu 1,5h rower regeneracyjnie z tętnem powiedzmy 140-150 ud. Ew. jak jedziesz maraton do regenenerację robisz dopiero na drugi dzień.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...