grektm Napisano 5 Maja 2011 Napisano 5 Maja 2011 Hm.. no więc jak jest napisane jest to maxim, wielu z was tutaj na forum z tego co widzę to uważa wyżej wymieniony sprzęt jako "sh*t" tudzież "makrokesz" No a ja powiem że jeżdzę na nim już teraz będzie czwarty rok i uwierzcie mi że nie ma ze mną łatwego życia, a jedyne co musiałem wymienić (poza dętkami które wiadomo że się dziurawią)to ośkę tylnej piasty. A rower wygląda mniej więcej tak...
kenjisan Napisano 6 Maja 2011 Napisano 6 Maja 2011 Drugi plan powala Zrób lepsze foty, tzn na innym tle. Sprawdzałeś czy śpiwór mieści się do tej torby ? Rower daje radę, śmigałem podobnym poprzedni rok. Frajda jest a nie kosztuje nie wiadomo ile $.
grektm Napisano 6 Maja 2011 Autor Napisano 6 Maja 2011 He.. w torebce śpiwór się nie mieści na pewno, poza tym nie w tym celu ją mam w niej jeździ zapięcie
kenjisan Napisano 10 Maja 2011 Napisano 10 Maja 2011 Zdjęcie nawet z klimatem. Torba nie pasuje ale jak ma swoje zadanie to być musi. Widać nawet na maximie można poginać
grektm Napisano 13 Maja 2011 Autor Napisano 13 Maja 2011 Możliwe że jest troszkę wyciągnięty, w końcu swoje już przejechał, ale teraz nie myślę o łańcuchu tylko o wymianie przodu bo jakoś mało komfortowy jest. Myślę że już za dwie stówki kupię coś w miarę sensownego i z jajem do mojego roweru.
NanoRurka Napisano 28 Czerwca 2011 Napisano 28 Czerwca 2011 Kto śmiał ten rower obrażać, również mam rower Maxim Highlander, ale nie znam modelu. Nie szanowałem go wielce, ale mimo to dbałem. Łąki, góry, lasy, szosy. Oponę wymieniłem tylko w tyle, michelin się sprawdza niebiańsko dobrze. Niedługo będę musiał wymienić hak na przerzutkę, na razie wypilnikowałem. Odnośnie napędu, łańcuch przeskakuje na 6, łańcuch może za długi, ale ma przebieg około 5K. ogółem zmieniana była: w zeszłym roku opona, dętki kilka razy, gripy, klocki wszystkie. Za tysiąc złoty rower naprawdę był wart zakupu.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.