Michal3939 Napisano 25 Lipca 2010 Napisano 25 Lipca 2010 Witam. szukam roweru wyczynowego do lekkiego streetu, dirtu i niewielkich pojedyńczych hopek. Myślę nad krossem sign ds 2. czy to dobry wybór? jakie elementy będą najbardziej podatne na uszkodzenia? może poradzicie mi zakup innego roweru? do wydania mam 2 tys. z niewielkim hakiem, zakup planuję pod koniec sezonu.
scyzor9 Napisano 27 Lipca 2010 Napisano 27 Lipca 2010 Kross do spokojniejszej jazdy raczej nie wypali
Michal3939 Napisano 28 Lipca 2010 Autor Napisano 28 Lipca 2010 Spokojniejszą jazdę sobie daruję...do tego mam drugi rower. zostanę tylko i wyłącznie przy przy streecie i dircie.
C00BA Napisano 28 Lipca 2010 Napisano 28 Lipca 2010 To w takim wypadku ds2 nie bedzie idealny. Moze ten ci podpasuje http://velo.pl/rowery/wyprzedaz/?id=313 miesci sie w kwocie, dobra rama cr-mo, amor taki jak w ds (tylko obnizony) czyli calkiem niezly w tej cenie, naped SS, hampel tez wystarczajacy. Mozesz jeszcze szukac uzywek, ale wydaje mi sie ze ten exe bedzie dobry
Michal3939 Napisano 29 Lipca 2010 Autor Napisano 29 Lipca 2010 Ale Author Exe to rower chyba typowo streetowy. ja mieszkam na obrzeżach małej miejscowości, która ledwo prawa miejskie otrzymała, więc nie mam tu za wiele miejsca do popisu jeśli chodzi o street. a hopki w lesie to nie problem. więc więcej będzie dirtu niż miasta. może jakieś wypady w góry.
Artursx1 Napisano 29 Lipca 2010 Napisano 29 Lipca 2010 Ten author exe na pewno będzie dobry do dirtu . Sign DS 2 to rower niby dirtowo streetowy a złożony jest typowo na częściach FR ( brak ss , kanapa wielka , przedni hamulec , rama niewiadomo do czego , kiera dh ) Exe będzie bardziej w stronę dirtu bądź streetu .
Michal3939 Napisano 29 Lipca 2010 Autor Napisano 29 Lipca 2010 SS mi właśnie nie bardzo odpowiada...przedni hamulec też w moim przypadku zbędny nie jest. Na miejsce zawsze będzie kilka km. Parę górek też się trafi.
C00BA Napisano 29 Lipca 2010 Napisano 29 Lipca 2010 dobra dirt - to nie skakanie tylko wykonywanie trickow w powietrzu. Brak przedniego hampla to praktycznie podstawa bo to jest dodatkowy kabel przy barspinch. Poztym waga... SS to jeszcze wieksza podstawa to fundament lzej, lancuch nie spada a pare km na luzie przejedziesz jezeli masz troche sily. Ja jezdze na SS na skatepark 4km caly czas pod lekka gore i zyje.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.