Patryke Napisano 22 Lipca 2010 Napisano 22 Lipca 2010 Jak dla mnie to bez jakiegoś patenciarstwa (którego jestem zagorzałym fanem ) się nie obejdzie przy takich hakach - bo otworów na śruby żadnych tam nie ma i trzeba będzie zaadaptować te "trójkątne". Dementuje - otwory jak najbardziej są http://img295.imageshack.us/img295/5258/4ca8c076f6f801a4.jpg
szczerb Napisano 22 Lipca 2010 Napisano 22 Lipca 2010 A sorki - szybko zerknąłem i uznałem to (mowa o otworach przy hakach ciągle) za jakieś "coś innego"...
Agressiva Napisano 22 Lipca 2010 Napisano 22 Lipca 2010 Patryk - zgadza się wszystko jest, te otwory są w nieco innym miejscu niż przy takiej standardowej męskiej ramie. Ale są ufff - obejdzie się bez kombinowania
eloo Napisano 5 Sierpnia 2010 Napisano 5 Sierpnia 2010 witam Jestem ciekaw jak sie sprawują tytułowe sakwy. Czytałem ze ktos juz je kupił. Czy moglby napisac krótka recenzje jak sie sprawują i na jakim bagażniku??
eloo Napisano 9 Sierpnia 2010 Napisano 9 Sierpnia 2010 ok nikt sie nie odezwał wiec zamówiłem i dziś sakwy przyszły. 60l są dośc spore, lepiej byloby gdybym wzial 45l. Sakwy zrobione sa z grubego materiału nie testowałem czy przemakalny czy nie, suwaki nienajgorszej jakości. Jedyne co, to przyczepiłbym się do sztywności tych sakw, a raczej do jej kompletnego braku. Kieszenie boczne maja wymienne usztywnienia wiec dorobie sobie lepsze z jakiegos pcv ale górna kieszeń niema żadnych usztywnień, nawet od dołu. Mocowanie też średnie, brak większej regulacji. Cieszę się że na bagażniku crosso mimo rozmiarów sakw nie zawadzam pietami w spd. Podsumowując za 59zł nie należy spodziewać się cudów, myślę że nie przepłaciłem ale jak bede miał okazję i środki to wymienię sakwy na lepsze.
Agressiva Napisano 11 Sierpnia 2010 Napisano 11 Sierpnia 2010 Ja chyba jeszcze w tym roku a nawet za około miesiąc kupie sprzęt. Tak patrze jeszcze na te sakwy Crosso Dry i wydają mi się one mało usztywnione. Wiadomo są to właściwie worki. Tylko martwi mnie czy gdy napakuje do nich za dużo pękatych rzeczy nie będą za bardzo odstawać na boki i czy to nie wpłynie jakoś szczególnie na komfort jazdy? Szukałam wczoraj alternatyw, znalazłam sakwy Deuter Rack Pack http://bakosport.pl/katalog/deuter/produkt/rack-pack-1 Ich konstrukcja bardzo mi się podoba. Zaczepy można na specjalnej szynie ustawić pod skosem, co jest pożyteczne gdy okazuje się, że o sakwę zaczepiamy nogą. Ale ich cena... niestety zbyt wysoka jak na moją kieszeń.
Patryke Napisano 13 Sierpnia 2010 Napisano 13 Sierpnia 2010 Tak patrze jeszcze na te sakwy Crosso Dry i wydają mi się one mało usztywnione. Wiadomo są to właściwie worki. Tylko martwi mnie czy gdy napakuje do nich za dużo pękatych rzeczy nie będą za bardzo odstawać na boki i czy to nie wpłynie jakoś szczególnie na komfort jazdy? Właściwie większość sakw to są takie worki One są usztywniane od strony koła plastikową płytą, a ich foremność zależy głównie od tego jak je wypchasz. Ale materiał jest na tyle sztywny i tak są szyte, że zbytnio nie będą zmieniały kształtu. Właśnie niedawno przyszły do mnie Crosso Dry to postaram się wrzucić jakieś zdjęcia i opis.
Agressiva Napisano 13 Sierpnia 2010 Napisano 13 Sierpnia 2010 Właśnie niedawno przyszły do mnie Crosso Dry to postaram się wrzucić jakieś zdjęcia i opis. Byłabym bardzo wdzięczna Btw. czy 60 litrów w przypadku Crosso Dry dotyczy pojedynczej sakwy czy pary? Bo ostatnio spotkałam się z mylącym opisem w jakimś sklepie z Deuterami - na polskiej stronie piszą, że 38L dotyczy pary a w rzeczywistości jest to litraż jednej sakwy I widzę, że 38 litrowe będą dla mnie w sam raz, większych nie potrzebuję Strasznie chciałabym zobaczyć na żywo Deuter Rack Pach Uni - dziś specjalnie poszłam do Gold Sport w Łodzi - producent pisał, że tam właśnie można je nabyć ale jednak okazało się, że nie jest to do końca prawda. Jutro kontynuuję moje łowy po innych sklepach. Przyjrzę się Crosso i oby Deuterom.
Patryke Napisano 14 Sierpnia 2010 Napisano 14 Sierpnia 2010 Byłabym bardzo wdzięczna Btw. czy 60 litrów w przypadku Crosso Dry dotyczy pojedynczej sakwy czy pary? Pary, 60l to już w sumie taki średni plecak turystyczny. Dziś się jeszcze postaram zrobić zdjęcia jak wrócę z wypadu.
Agressiva Napisano 14 Sierpnia 2010 Napisano 14 Sierpnia 2010 Wczoraj w Gold Sporcie widziałam sakwy AGU. Nie mieli dużego wyboru ale akurat mozna było przyjrzeć się wersji QUORUM PLATINUM 650 KF http://www.agu.com/?pag=22&prod=607 Bardzo ładnie wykonane, starannie i widać, że są solidne i trwałe. Były przecenione z 490zł aż na 260zł.
Patryke Napisano 14 Sierpnia 2010 Napisano 14 Sierpnia 2010 Obiecane zdjęcia (napchałem jedną sakwę wszystkim tym co miałem na półce w szafie ): Ogólnie jak widać to konstrukcja jest do bólu prosta, nie ująłem tylko podklejonych szwów. A te AGU też ciekawie wyglądają, dobry patent z regulacją w poziomie.
Agressiva Napisano 15 Sierpnia 2010 Napisano 15 Sierpnia 2010 Patryk - dzięki ogromne za fotki. Widzialam je wczoraj na żywo. Jeżeli okaże się, że inne warianty, które mam na oku nie wypalą pozostanę przy Crosso. Wczoraj zjechałam 4 większe sklepy rowerowe w łodzi i mam nie najlepszą wiadomość dla osób z Łodzi, które planują kupić sakwy z tzw wyżej póki w naszym mieście (nie liczę crosso - te można dostać w Dynamo, ale sprzedawca powiedział, że też powoli się kończą i niedługo może być z nimi problem). Jeżeli zamierza ktoś nabyć sakwy wyprawowe to może zrobić to zamawiając na necie lub umawiając się z jakimś sklepem na ich sprowadzenie (w przypadku kiedy nie chcemy ich zobaczyć tylko kupić na 100%). W sklepach dominują sakwy firm Kellys, Author, Basil, Topeak (widziałam tylko te małe sakwy) i Fastrider (niektóre modele). Ja jadę do Wawy aby oblookać Deutery.
Agressiva Napisano 26 Sierpnia 2010 Napisano 26 Sierpnia 2010 W zeszły weekend wtarabaniłam się z rowerem do pociągu i pojechałam do Wawy, do wcześniej namierzonego tam sklepu turystycznego obejrzeć sakwy Deuter Rack Pack Uni. Nie tylko im się bacznie przyjrzałam ale nawet je zakupiłam. Jak na razie tylko jedną parę dla mojego faceta - tylko 1 parę mieli na miejscu w sklepie, na drugą czekam - jest w trakcie zamówienia. Deuter robi rzeczy świetnej jakości. Materiał nie jest całkowicie wodoszczelny, ale do pewnego stopnia jest odporny na wodę, poza tym jest odporny na ścieranie. Sakwy są porządnie usztywnione od strony koła i pokryte tam materiałem przypominającym troszkę gumę, który bardzo łatwo się czyści. Każda z sakwy ma dwie dodatkowe kieszenie do których można wrzucić mniejsze przedmioty. Po wstępnej symulacji pakowania się na tygodniową wycieczkę okazało się, że prawie wszystkie ubrania zmieściły się do jednej sakwy mimo, że mają one 38 litrów łącznie. Jak tylko znajdę chwilkę to zrobię fotki i je tu wrzucę.
szczerb Napisano 26 Sierpnia 2010 Napisano 26 Sierpnia 2010 Jeśli ciuchy zajęłyby więcej niż połowę całkowitej pojemności to byłoby już bardzo źle - jeszcze narzędzia, palnik, paliwo do niego, menażka, jedzenie, wszystkie higieniczne rzeczy itd. Nie zaszkodziłoby też jakby jedna butelka wody weszła do środka, bo na górze obok namiotu, śpiwora i karimaty ciężko przymocować więcej niż jedną a ciut większy zapas nie zaszkodzi.
Agressiva Napisano 26 Sierpnia 2010 Napisano 26 Sierpnia 2010 palnik, paliwo do niego, menażka ... Takich rzeczy nie bierzemy, nie ma najmniejszej potrzeby. Do drugiej sakwy z palcem w oku zmieszczą się części zapasowe jak dętki, klucze, pedały, etc, poza nimi dwa śpiwory i kosmetyczka z apteczką. Do sakw mam jeszcze 30 L wodoszczelny worek transportowy więc zapas miejsca jest - można do wypchać nadprogramowymi rzeczami i przyczepić na samą górę bagażnika Gdyby nam się kiedyś urodził pomysł poważniejszej wyprawy to i tak lepiej ciężar bardziej rozłożyć na długości całego roweru - czyli nabyć sakwy na przedni bagażnik niż ładować wszystko na tył.
szczerb Napisano 26 Sierpnia 2010 Napisano 26 Sierpnia 2010 Oj tam, od razu, że poważniejsza Jeść trzeba, a ciepłe od czasu do czasu fajniej BTW Wozicie zapasowe pedały?
Agressiva Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 Oj tam, od razu, że poważniejsza Jeść trzeba, a ciepłe od czasu do czasu fajniej Trasa jaką chcemy zrobić biegnie wzdłuż wybrzeża, tam miejscowości są oddalone od siebie zaledwie o parę kilometrów, także ciepły obiad zawsze będzie można zjeść. BTW Wozicie zapasowe pedały? Mój znajomy z pracy opowiadał mi jak to parę lat temu ze znajomymi pojechali na rowerach na mazury - jednej dziewczynie urwał się pedał i musiała zakończyć wycieczkę ponieważ nigdzie w okolicy nie było żadnego sklepu w którym mogłaby kupić nowy zestaw. Także na wszelki wypadek lepiej mieć przy sobie dodatkową parę.
szczerb Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 Trasa jaką chcemy zrobić biegnie wzdłuż wybrzeża, tam miejscowości są oddalone od siebie zaledwie o parę kilometrów, także ciepły obiad zawsze będzie można zjeść. W sumie myślałem o tym od zupełnie innej strony - budżetu i wieczornego obozowego klimatu No i ciepła herbata rano po wyjściu z namiotu jest fajna. Mój znajomy z pracy opowiadał mi jak to parę lat temu ze znajomymi pojechali na rowerach na mazury - jednej dziewczynie urwał się pedał i musiała zakończyć wycieczkę ponieważ nigdzie w okolicy nie było żadnego sklepu w którym mogłaby kupić nowy zestaw. Także na wszelki wypadek lepiej mieć przy sobie dodatkową parę. W ten sposób można też wozić tylną przerzutkę bo czasem wkręci się w szprychy, osie do piast bo czasem pękają lub się krzywią, blaty korby bo czasem można w kamień wyryć krzywiąc dokumentnie i dużo, dużo innych gratów Ja za rozsądny zestaw uznaję dętki, linki i tyle. Natomiast kwestię narzędzi już nieco konkretniej traktuję, łącznie z kluczami do stożków/konusów piast.
Agressiva Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 W ten sposób można też wozić tylną przerzutkę bo czasem wkręci się w szprychy, osie do piast bo czasem pękają lub się krzywią, blaty korby bo czasem można w kamień wyryć krzywiąc dokumentnie i dużo, dużo innych gratów Ja za rozsądny zestaw uznaję dętki, linki i tyle. Natomiast kwestię narzędzi już nieco konkretniej traktuję, łącznie z kluczami do stożków/konusów piast. Bez przesady nikt tu nie chce popaść w paranoje gdyby się chciało zabrać każdą rzecz zapasową to najlepiej wziąć zapasowy rower Klucze wiadomo - zawsze trzeba mieć przy sobie i nie zajmują dużo miejsca. szczerb jeździsz może w SPD? Pytam bo zastanawiam się nad przeskoczeniem z standardowych pedałów na SPD i nie wiem czy brać pod uwagę ewentualne problemy z nimi na wypadzie czy nie.
szczerb Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 Jeżdżę już 7 lat w SPD i do tej pory żadnych problemów. Pedały kupowałem zawsze na allegro używane i żadnych jeszcze nie zepsułem. W jednym rowerze mam PD-M515, w drugim podróby starych, czerwonych DX'ów (VP-133) i kilka lat temu ukradli mi tamte właśnie wspaniałe DX'y. Mam jeszcze te VP co z jednej strony są pod normalne buty, ale wkręcam je tylko jak komuś pożyczam któryś rower. Wszystkie poza tymi ostatnimi są bardzo fajne i nie boją się wyrycia w kamień lub krawężnik nawet przy 40km/h (chociaż mi wtedy adrenalinka skacze ciut za bardzo...). A kręci się dużo lepiej w SPD - szczególnie gdy 100km danego dnia mam dawno za sobą i zmęczenie już powoli czuć w nogach.
Agressiva Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 No właśnie... w SPD kręcenie jest wydajniejsze i lepiej przyzwyczaja się mięśnie do większego wysiłku na dłuższych trasach. Oj robimy drobnego offtopica
eloo Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 Trasa jaką chcemy zrobić biegnie wzdłuż wybrzeża, tam miejscowości są oddalone od siebie zaledwie o parę kilometrów, także ciepły obiad zawsze będzie można zjeść. Taka trasę zrobiłem z tytułowymi sakwami Bradora. Bardzo dobrze się spisały. Zapakowałem sie paktycznie tylko w boczne kieszenie. W jednej ubrania, w drugiej zapasowe czesci(2opony, kilka dętek, wszystkie klucze, latarki, ładowarki do telefonu i aparatu itp..), na góre poszły reczniki(chyba ze 3:) kosmetyki przeciwdeszczówka. A nie użyłem nawet 1/3 z tych rzeczy... Co do jedzenia to na wybrzeży jest mnóstwo knajp i sklepów wiec poza kilkoma batonami i wodą nic nie woziłem. Jesli myslisz o zakupie spd to sprawdz czy nie bedziesz piętami zawadzac o sakwy. Ja mialem problem z jazdą na stojąco bo pietami mocno zawadzałem o sakwe.
Agressiva Napisano 27 Sierpnia 2010 Napisano 27 Sierpnia 2010 Jesli myslisz o zakupie spd to sprawdz czy nie bedziesz piętami zawadzac o sakwy. Ja mialem problem z jazdą na stojąco bo pietami mocno zawadzałem o sakwe. To już sprawdziłam ostatnio - bez SPD do sakw mam odległość w wysokości długości mojego buta + szerokość tradycyjnego pedała. Także nie powinnam mieć problemu Fajna fotka sakwy i cały ekwipunek ładnie się prezentuje. Trasa przyjemna? Ja planuje z Łeby do Kamienia Pomorskiego.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.