Skocz do zawartości

[smar]jak nałożyć?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

cześć! otóz przjechałem już 2k kilometrow w tym roku i chgciałbym przed sezonem nasmarować łożyska w piastach. I teraz mam pytanie jak to zrobić? ile smaru nałożyć i w jaki sposób?

Napisano

Słuchaj, smarowanie piast to temat już od dawna dobrze opisany na różnych portalach i w książkach. Google pokazuje 9 980 odpowiedzi na "smarowanie piast rowerowych". Proponuję poczytać i wrócić tutaj z konkretnymi pytaniami.

Napisano

BTW. smarowanie piast co 2 tys km to chyba lekka przesada? ;)

Czy to ja tak bardzo nie dbam o rower?

 

Na asfaltach jest ciut mniej błota niż może być w terenie :P Jakbyś przez tydzień codziennie rano smarował łańcuch, potem szedł jeździć, a wieczorem łańcuch by skrzypiał od braku oleju to po jakimś czasie też byś pomyślał żeby zajrzeć do piast :)

Napisano

ja poprostu chciałem przed zimą dokładnie "odświeżyć" rower stąd ten pomysł, ale może faktycznie to przesada:)

od razu powiedzcie mi co ile nalezy to robić- jeżdzę i w terenie i na asfalcie,a le raczej w terenie, a łańcuch smarowałem w tym sezonie 2 razy- na początku i dzisiaj ;p

Napisano

Łańcuch powinno się smarować co kilkaset kilometrów, kiedy napęd robi się głośny. Zależy do od rodzaju i firmy smaru. Np. FL zielony wytrzymuje 200-250km a rohloff 300-400km więc to jest różnica. Zależy to też od warunków w jakich jeździsz. Jeśli jest to deszcz i błoto to na pewno będzie trzeba szybciej nasmarować łańcuch.

Napisano

U mnie tam FC CC starcza na 80-100km, T+ na 30-50, FL Epic - 50-70, Rohloff 180-ponad 200. Najlepszą kulture pracy i czystosc lancucha zapewnia rohloff wiec wybor prosty choc drogi ;].

 

A do piast zajrzeć możesz, raż że zdobędziesz pewną wiedzę, więc na przyszłość będziesz wiedział co i jak, dwa że jakbyś miał przypadkiem jakieś słabe uszczelniania to może się okazać że jednak było warto.

Napisano

@pawel1315 : U mnie FL CC nigdy nie wytrzymał więcej jak 150km (zdecydowana większość przejechana po asfalcie). W terenie tak jak napisał "Blue". Więc nie wiem, na czym opierasz swoją teorię :)

Napisano

Swoją wypowiedź opierałem o posty z forum :P Sam nie miałem z tym smarem do czynienia.

 

Finish Line Cross Country

- na trudne warunki

- jak chcerz rzadko czyścić napęd, trzeba dokładnie wytrzeć po nasmarowaniu

- starcza na dłużej niż Teflon Plus - nawet do 700km

- w zimę się sprawdza

- na długo starcza

- napęd pracuje cicho w każdych warunkach

- dla osób lubiących często czyścić napęd

- wystarczy regularnie czyścić napęd (nie raz na rok) i wszystko będzie w porządku

- brudzi, ale naprawdę dobrze smaruje

- lepszy od oleju przekładniowego i wazeliny w płynie :)

- całkiem inne czucie w pedałach (na plus)

- co 200-300km przydałaby się kąpiel w benzynie

- nasmarować, odczekać godzinę, przejechać kilometr i wytrzeć, podobno wtedy się tak strasznie brud nie łapie

- średnio 150-300km wytrzymuje

- rewelacyjny także na suche warunki

- starcza przeważnie na rok

Napisano

Bezsens:

- starcza na dluzej niz teflon plus- nawet do 700km :woot:

- na dlugo starcza

- dla osob lubiacych czesto czyscic naped

- średnio 150-300km wytrzymuje

- co 200-300km przydałaby sie kąpiel w benzynie

 

Gdzie tu sens, gdzie logika? :voodoo:

 

:rolleyes:

 

Osobiscie starcza mi na maks 150km w lekkim terenie... :down: Chyba, ze wczesniej dosanie sie piach :bye2:

Napisano

Pierwsza opinia to chyba ktoś nie posiadający licznika i myślący, że jeździ naprawdę dużo :voodoo:

Druga opinia to pojęcie względne :rolleyes:

Trzecia opinia świadczy o brudzeniu się łańcucha.

Dlatego swoją wypowiedź opierał na podstawie dwóch pozostałych.

Napisano

Co do FL CC to mogę się wypowiedzieć bo używam go odkąd mam nowy rower. Starcza na 100-150km (75% asfalty + 25% teren). Więcej nie wytrzymuje. Jak go wykończę (pewno za rok, bo tak mało go schodzi :) ) to kupuje rolhoffa ;)

Napisano

Vexol starcza na ok 100km bez problemów,a kosztuje około 15 złotych za litr.

A wracając do tematu wątku i pierwszego posta: towot jest bardzo dobry. Wystarczy nałożyć na panew łożyska w ilości hm ja daje tak, że cała tuleja jest w smarze (oczywiście część, gdzie pracuje łożysko, a nie obudowa).

Pozdro.

Napisano

Przy okazji po vexolu masz ultrasyfny napęd ;]. Jak nie ma kasy to może być, ale mi by się z tym nie chciało bawić, szczególnie odkąd poznałem rohloffa.

Napisano

Ja jeżdżę na Vexolu. Kupiłem go w OBI. Smar naprawdę bardzo tani, jednak starcza na bardzo krótko. Starcza na 100-150 km jazdy po asfalcie/parkach. Raz, po nasmarowaniu, zrobiłem 70 km i napęd strasznie hałasował. Jeżeli będę miał kasę no to kupię Rohloff'a :confused:

Napisano

Przy okazji po vexolu masz ultrasyfny napęd ;]. Jak nie ma kasy to może być, ale mi by się z tym nie chciało bawić, szczególnie odkąd poznałem rohloffa.

 

jeśli po smarowaniu nie wycierasz łańcucha to będziesz mieć ultrasyfny napęd przy każdym smarze. Ja nie mogę Twoich rewelacji potwierdzić bo po smarowaniu krecę korbami do tyłu przez pół minuty i potem wycieram.

Napisano

Dobra przyznam zapomnialem dopisac, ze ta rewelacja jest wyczytana, sam mam nakupowane olejow od groma, jak szukałem tego właściwego, ale vexola nie zakupilem i nie testowalem na wlasnej skorze, zresztą opinia padła od dosyć wiarygodnych osób więc uznałem, że jest prawdziwa. Np. FL CC pomimo wycierania zbiera mocno syf w terenie, tak więc takie zachowania to dla mnie żadna nowość. FL T+ skreslilem za przebiegi podobnie jak WL Epic, to są 2 oleje które można co najwyżej zastosować jak musimy szybko gdzięś jechać, a łańcuch świszczy. Jak nie ma z tym problemu to stosuje rohloffa.

 

Edit: Chociażby sebek pisze o brudzeniu - http://www.sebekfireman.host247.pl/rower/fusion_forum/viewthread.php?forum_id=8&thread_id=30 a ma porównanie do innych olejów. Co więcej nawet twierdzi że w przypadku FL CC nie miał problemu z łapaniem brudu, a z vexolem ma. Także mam pytanie czy swoją opinie o czystości napędu po vexolu wystawiasz po porównaniu do innych olejów? Np. do (z tańszych) FL T+? Czy może subiektywnie po zososowaniu tylko vexola uważasz że napęd jest czysty i nie łapie syfu? Ja śmigam w różnych warunkach, po beskidach, najbardziej mnie w kurząło w CC jak jechałem w teren i wracałem z tarką przyklejoną na napędzie.

Napisano

Mój łańcuch też nigdy nie był usyfiony, ponieważ po nasmarowaniu przecieram go 2/3 razy. Pierwszy raz na początku, drugi po 5 km i trzeci po 15 km i potem już tylko jeżdżę ciesząc się czystym napędem.

Napisano

Szczerze mówiąc jakbym tak się miał bawić to bym musiał chyba szmate do wycierania ze sobą wozić... Smaruje na noc rohloffem, rano wycieram i jadę. Czasem przecieram po jeździe, szczególnie jeżeli był syf na trasie i tyle(tak zapobiegawczo, co by nie trzeba było stosować za szybko ektrakcyjnej).

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...