lovely Napisano 21 Czerwca 2009 Napisano 21 Czerwca 2009 Witam. Mam pytanie, do jeżdzących po laskach w okolicach jeziora Maltańskiego w Poznaniu. (chodzi też o część dochodzącą do Swarzędza) Jak się ma bezpieczeństwo - tzn. złodziejaszki, menele i tym podobne grupki przestępcze kradnące nasz cenny sprzęt - spotkał się ktoś z podobnymi sytuacjami? Właściwie chodzi mi o przejazd ze Swarzędza nad jezioro Maltańskie. PS: Jest ktoś ze Swarzędza? Dzięki
daVe Napisano 21 Czerwca 2009 Napisano 21 Czerwca 2009 Jeżdżę tam stosunkowo często i nigdy nie spotkałem się z jakimikolwiek problemami, o których piszesz. Wg mnie jest tam za dużo osób, aby ktoś próbował rozrabiać w tej okolicy. Jak dla mnie niebezpieczne może być jedynie zachowanie "niedzielnych rowerzystów", którzy potrafią być bardzo nieprzewidywalni w przeróżnych sytuacjach...
lovely Napisano 21 Czerwca 2009 Autor Napisano 21 Czerwca 2009 O jak się cieszę, że ktoś jednak z tych okolic A część w stronę Swarzędza? Bo ten las przy samej Malcie to jest bezpieczny, to raczej pewne. Ostatnio chciałem się "przebić" przez las od Swarzędza do Malty, ale nie świeciło słońce, jakoś niemrawo było, dodatkowo nie było rowerzysty do którego mógł bym się podczepić, więc odpuściłem. Będę musiał poczekać na rowerzystę jakiegoś, bo nie chciał bym wyjechać z zakrętu, a tam 4 pakersonów w szerz drogi...
Biera Napisano 21 Czerwca 2009 Napisano 21 Czerwca 2009 nie jeżdżę tam zbyt często ale nigdy się nie spotkałem z żadnymi problemami, ani też nie słyszałem żeby się tam coś działo
Biniu Napisano 22 Czerwca 2009 Napisano 22 Czerwca 2009 Witam. Mam pytanie, do jeżdzących po laskach w okolicach jeziora Maltańskiego w Poznaniu. (chodzi też o część dochodzącą do Swarzędza) Jak się ma bezpieczeństwo - tzn. złodziejaszki, menele i tym podobne grupki przestępcze kradnące nasz cenny sprzęt - spotkał się ktoś z podobnymi sytuacjami? Właściwie chodzi mi o przejazd ze Swarzędza nad jezioro Maltańskie. PS: Jest ktoś ze Swarzędza? Dzięki Witam, jeżdżę tą trasą regularnie, a od roku również do pracy i zero negatywnych zdarzeń, no ale Ja to stary dziad jestem. Ale nie zaobserwowałem w tym rejonie podejrzanych osobników. Pozdrawiam
Mikan Napisano 22 Czerwca 2009 Napisano 22 Czerwca 2009 Jeżdżę tamtędy do szkoły (szlakiem pobiedziska-poznan, przez jez. swarzedzki i rożne okoliczne lasy) i ani razu nie stwierdzono podejrzanych dresow/karkow czy innych meneli Jedynie niegroźni wędkarze
Diensdale Napisano 23 Czerwca 2009 Napisano 23 Czerwca 2009 Poza niedzielnymi rowerzystami, dzikami i glupcami prowadzajacymi psy bez smyczy okolica niegrozna. Jezdze tam bardzo czesto i otoczenie jest neutralne :-)
kolo Napisano 23 Czerwca 2009 Napisano 23 Czerwca 2009 wydaje mi sie ze te czasy juz sie skonczyly... Juz dawno nie slyszalem o takiej sytyacji w okolicach poznania.
Diensdale Napisano 23 Czerwca 2009 Napisano 23 Czerwca 2009 Kwestie dzikow tez raczej sa marginalne. Rzadko sie pokazuja i uciekaja w krzaki. Ostatnio probowalem pofocic, nic z tego. Bobry czasem sie pokazuja, ale tez je klusownicy przetrzepali wiec plochliwe sie zrobily. Slowem Jezdzic i sie nie bac :-)
TocaS Napisano 27 Czerwca 2009 Napisano 27 Czerwca 2009 Też tam często jeżdżę, nawet po 22 godzinie i jest ok. Prędzej bał bym się innych rowerzystów, którzy naginają ile siły w nogach, a potem z za zakrętu ostro hamują bo jedzie inny rowerzysta.
Diensdale Napisano 27 Czerwca 2009 Napisano 27 Czerwca 2009 No i co jakis czas kretyni na motorkach...
TocaS Napisano 27 Czerwca 2009 Napisano 27 Czerwca 2009 No i dziś znów przejeżdżałem Od źródełka do ul.Piwnej, spokój, parę rowerzystów, jeden bez oświetlenia - ledwo go było widać (godzina 20:30). Nie mniej na samej malcie na wysokości galerii malta rozjechał bym cocker spaniela, na szczęście zadziałały hamulce. Psy powinno trzymać się na smyczy w takim miejscu !
Diensdale Napisano 28 Czerwca 2009 Napisano 28 Czerwca 2009 Ja juz sie poddalem. Kiedys zwracalem ludziom uwage na to. To nie dziala, niektorzy wlasciciele psow sa zbyt ograniczeni zeby pokojarzyc proste fakty. Niestety.
Klosiu Napisano 23 Lipca 2009 Napisano 23 Lipca 2009 Latem generalnie nie ma sie co tam pchac, chyba ze w celach wytransportowania sie w kierunku na Promno czy Tulce . Za duzo spacerowiczow i niedzielnych rowerzystow, jazda to zadna przyjemnosc. Ale jesienia/zima/wiosna czesto tam jezdze, takze po zmroku i mimo ze malo tam ludzi, to z jakimis podbramkowymi sytuacjami nigdy sie nie spotkalem. Widac menelom i dresom nie chce sie tak daleko chodzic.
nota Napisano 18 Sierpnia 2009 Napisano 18 Sierpnia 2009 Nie spotkałem się na tamtym terenie z niebezpieczeństwem ze strony dresów. Jedynym niebezpieczeństwem są rowerzyści zarówno niedzielni - jak i "zawodowcy". Ci pierwsi ze względu na to, że nie wiadomo gdzie pojadą/jak się zachowają, a ci drudzy - jeżdżą szybko i jeśli ty też tak jeździsz możesz czasami kogoś trafić na zakręcie (ja miałem taki przypadek w miarę niedawno - ale całe szczęście udało się uniknąć zderzenia). Warto też uważać na dzieci i biegajace "samopas" psy. Im lepsza pogoda tym bardziej radzę unikać rejonów Malty.
kurokial Napisano 17 Października 2009 Napisano 17 Października 2009 A mi tam kiedyś, dokładnie na tym mostku telefoniks ukradli.. Ale to było dawno. Wieczorem w weekend można spotkać na ławkach i w okolicy drugiego wejścia od zoo młodzież robiącą różne rzeczy
TocaS Napisano 18 Października 2009 Napisano 18 Października 2009 Musisz szybko jechać, najwyżej rozjedziesz chuligana jak ci na drogę wejdzie, nie mniej ostatnio za dużo ich tam nie widziałem.
Gekon Napisano 17 Lutego 2010 Napisano 17 Lutego 2010 nie ma co się bać. nad rusałką za to trup wisiał
Gekon Napisano 17 Lutego 2010 Napisano 17 Lutego 2010 nie pamiętam dokładnie, ale w 2009 latem, w łęgach nad rusałką. (przełom maja czerwca chyba) na ćwiczeniach terenowych szła grupa ode mnie z uczelni (moja grupa dzień później)i natknęli się na trupa na gałęzi wiszącego. dotykał już prawie nogami ziemi, bo podobno (policja stwierdziła) był tam już dwa tygodnie. Także zajęcia się im przedłużyły, ponieważ zeznania trwały do wieczora.
TocaS Napisano 21 Lutego 2010 Napisano 21 Lutego 2010 http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tajemnicza_smierc_na_poznanskiej_rusalce_105923.html
piotrulek84 Napisano 24 Lutego 2010 Napisano 24 Lutego 2010 Nie co dzień znajduje się trupa na wycieczce. Na szczęście
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.