Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

No dzień dobry, mam trochę punktów w centrum rowerowym i postanowiłem przed sezonem ogarnąć sobie awaryjną podsiodłówkę z wszystkim co może się przydać na trasie. 
Póki co wymyśliłem sobie coś takiego:
Multitool: (Alternatywa?)
Imbus 3, 4, 5, 6 - Hamulce, sztyca, sztywne ośki, imbus 8mm sobie odpuściłem, pedały raczej się nie odkręcą.
Torx 25 - tarcze hamulcowe,
Płaski śrubokręt - prędzej czy później może być potrzeba podważenia czegoś. 
Łyżki do opon:
Teoretycznie filozofii nie ma ale tym plastikowym nie ufam. 
Zapasowe dętki:
Dwie sztuki 700x40c, przeczytałem na forum, że zielone TPU są najlepsze. 
Pompka(Alternatywa?)
Barbieri najmniejsza bo całe 12cm, Lezyne odrobinę większa (14cm) ale wydaje się solidniejsza. Koła pompuje przód 1.9 bar, tył 2.2 bar więc myślę, że obie pompki spokojnie dadzą radę. Nie biorę pod uwagę pompek CO2 bo znając siebie coś spieprzę. 
Łatki(Alternatywa?)
Łatki do TPU, raczej dużej filozofii nie ma, te schwalbe wydają się lepsze bo są samoprzylepne.

Generalnie chciałem się dowiedzieć czy jeszcze coś powinienem dołożyć do listy, chciałem się również doradzić czy polecacie jakieś konkretne podsiodłówki (w CR znalazłem te 1 2 3) ale Aliexpress też ma ciekawe do wyboru (1 2 3). Najbardziej mi w sumie zależy na tym by jak najmniej się rzucała w oczy ta podsiodłówka i żeby wszystko pomieścić, najbardziej optymalna wydaje mi się ta pierwsza z Aliexpress.

Napisano

W CR (w Warszawie) są na promce łyżki ParkTool - plastik ale jak masz rower, a nie motocykl, to się nie zastanawiaj. Nie bierz metalowych do roweru. 
Multitool, takie ze śrubokrętem to zwykle niższa półka, daruj sobie śrubokręt, wybierz model ze skuwaczem do łańcucha. Skuwacz cię uratuje też przy urwaniu przerzutki. 
Pompka oczywiście tak - sprawdź czy ta, którą wybierasz jest do niskich ciśnień. Taką do szosu się zamęczysz. Leżymy ma wersje HP (do szosy) i HV do większych opon i twoich ciśnień. 
Do podsiodłowki dorzuć spinkę do łańcucha, jakieś trytytki i zestaw na małe skaleczenia (plasterek, octanisept - na sytuację bez karetki). 

Napisano

O, i o takie odpowiedzi mi chodzi. Przede wszystkim z tym skuwaczem mnie zaskoczyłeś bo uznałem, że nie jest mi potrzebny skoro mam łańcuch na spinkę, mógłbyś rozwinąć o co chodzi z tą przerzutką? (Sram apex jak coś). Co do pompek specjalnie wspomniałem o ciśnieniach które pompuje bo w teorii HP moim zdaniem bardziej uniwersalne ale na pewno niepotrzebne przy tak niskich ciśnieniach jak moje (choć spytałem ChatGPT odnośnie pompki z pierwszego linku i wychodzi, że to HP, niestety). Co do łyżek podejrzewam, że chodzi Ci o te mam dokładnie takie same tylko w kolorze czarnym, jeśli twierdzisz, że mogą być to metalowe odpuszczam. Multitool jakiś konkretny polecasz? 

Napisano (edytowane)

Multitool - z czasem doszedłem do wniosku, że mniej = lepiej, skuwacza do łańcucha nigdy nie użyłem w terenie, raz z ciekawości męczyłem się nim w garażu dla wprawy, mając pod ręką zwykły, normalnej wielkości. Na kilka dni na sakwy biorę jednak multitool ze skuwaczem :) Jako amulet :) 

Łyżki - mam plastiki z Dekla, kilka sztuk, dwie w podsiodłówce spięte z dętką, kiedy jeszcze woziłem, reszta w użyciu w garażu (często przekładam opony) - nic jeszcze nie połamałem. Kupiłem kiedyś takie z twardego plastiku od Topeaka, które po zmyślnym złożeniu miały funkcję rozpinania i spinania spinek (jakiś fetysz z tymi łańcuchami, nie?) ale - ani razu nie użyłem a o wiele cięższe. 

Dętki - przestałem wozić, nie wyobrażam sobie, żebym gdzieś w polu oponę dętkę zmieniał ani tym bardziej łatki kleił. Zestaw naprawczy w sprayu - psikasz i dojeżdżasz do domu. Złapałem gumę raz w ciągu ostatnich kilku lat (wiem, to nie jest norma, brat potrafi złapać 3 w sezonie). Na sakwy, oprócz sprayu biorę dętkę i łyżki (no ale na dwa rowery).

Pompka - mała, taka co się ją da przypiąć przy koszyku na bidon.

Pomyśl o zapięciu na rower, takim w stylu "3 minuty w wiejskim sklepie", na przygodnego złodzieja. Mam taką małą linkę Abusa, i drugą - taśmę, nie pamiętam nazwy ale jest wątek na forum o takich chwilowych zapięciach.

Jak tankujesz auto, to sobie urwij kilka foliowych rękawiczek - są idealne jak trzeba uświniony smarem łańcuch zakładać, a miejsca nie zajmują wcale (mnie łańcuch spada częściej niż łapię gumy).

Jak jadę na sakwy to biorę kilka trytek, czasami zapasowy hak do przerzutki, kilka śrubek (te od bagażnika się luzują) a nawet mini-rolkę srebrnej taśmy - do kupienia w np. militariach.

Apteczka to na sakwy albo jak robię jakieś 200+ (plastry, apap, coś na sr.czkę, ściereczka alco do przetarcia ran, bandaż elastyczny dla żony, bo ona lubi urozmaicić wypady :D Muszę dokupić sól fizjologiczną, warto mieć taką ampułkę jakby coś do oka wpadło.)

Edytowane przez spidelli
Napisano

Chyba zostałem źle zrozumiany. Nie polecam metalowych łyżek. Polecam plastikowe, np. Takie jak zlinkowałeś. Ale są plastiki marne i dobre. ParkTool jest dobry. 
Nie pytaj chat gpt o takie rzeczy, bo zmyśla, nawet jak tu miał rację.

multitool np. crankbrothers.

W terenie przy awarii skuwacz nie służy do wymiany łańcucha, ale do kombinowania - np. Wycięcia kilku ogniw, które się zgięły, albo w przypadku awarii przerzutki drastycznego skrócenia łańcucha, by zrobić rower jednobiegowy. Przyznam jednak, że przez kilkadziesiąt lat miałem 3 podobne akcje. 

Napisano

To ja się przyznam - podczas jazdy mam multitoola bez skuwacza (w jednym rowerze topeak chowany w kierownicy, a w drugim Giant chowany w osi korb - ten miał skuwacz, ale się zepsuł). Do tego mam w drugim końcu kierownicy narzędzie do zatykania bezdętek. Mam też pompkę (crank brothers albo najtańszą z Decathlon). Jak jadę dalej to biorę małą podsiodłówkę w której mam 60ml mleka, 2 naboje co2, dętkę ride now i łyżki) to było grane w każdej konfiguracji. Rzecz w tym, że w razie awarii w drodze do pracy, przypnę rower i pojadę taksówką, a w powrocie zadzwonię do żony, natomiast daleko od ludzi chcę zmniejszyć szansę na 20km pchania roweru. Ten skuwacz jest rzeczywiście na rzadkie przypadki, ale był w użyciu, jego dodatkowa funkcja jest kluczyk do szprych. I jeszcze biorę dwie małe lampki, jakby się przedłużyło. 

Napisano

- Multitool Topeak Ratchet Rocket Lite DX

- łyżki 2 plastikowe różowe MucOff

- dętka butylowa (TPU fajowa jest ale sporo większa szansa na zrypanie jej w przydrożnym rowie)

- wentyl tubeless odpowiedniej długości + przedłużka wentyla 50mm

- zestaw naprawczy tubeless

- spinka do łańcucha

- pompka mała montowana przy koszyku na bidon Lanze HP w szosie i HV w gravelu

- kilka rękawiczek nylonowych

 

Napisano
3 minuty temu, Wojcio napisał:

Chyba zostałem źle zrozumiany. Nie polecam metalowych łyżek. Polecam plastikowe, np. Takie jak zlinkowałeś. Ale są plastiki marne i dobre. ParkTool jest dobry. 

Zanotowane.

5 minut temu, Wojcio napisał:

Nie pytaj chat gpt o takie rzeczy, bo zmyśla, nawet jak tu miał rację.

W terenie przy awarii skuwacz nie służy do wymiany łańcucha, ale do kombinowania - np. Wycięcia kilku ogniw, które się zgięły, albo w przypadku awarii przerzutki drastycznego skrócenia łańcucha, by zrobić rower jednobiegowy. Przyznam jednak, że przez kilkadziesiąt lat miałem 3 podobne akcje. 

Fakt, 3 razy się poprawiał, za każdym razem źle :D
W końcu trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność prawda?

 

11 minut temu, spidelli napisał:

Multitool - z czasem doszedłem do wniosku, że mniej = lepiej, skuwacza do łańcucha nigdy nie użyłem w terenie, raz z ciekawości męczyłem się nim w garażu dla wprawy, mając pod ręką zwykły, normalnej wielkości. Na kilka dni na sakwy biorę jednak multitool ze skuwaczem :) Jako amulet :) 

Łyżki - mam plastiki z Dekla, kilka sztuk, dwie w podsiodłówce spięte z dętką, kiedy jeszcze woziłem, reszta w użyciu w garażu (często przekładam opony) - nic jeszcze nie połamałem. Kupiłem kiedyś takie z twardego plastiku od Topeaka, które po zmyślnym złożeniu miały funkcję rozpinania i spinania spinek (jakiś fetysz z tymi łańcuchami, nie?) ale - ani razu nie użyłem a o wiele cięższe. 

Dętki - przestałem wozić, nie wyobrażam sobie, żebym gdzieś w polu oponę dętkę zmieniał ani tym bardziej łatki kleił. Zestaw naprawczy w sprayu - psikasz i dojeżdżasz do domu. Złapałem gumę raz w ciągu ostatnich kilku lat (wiem, to nie jest norma, brat potrafi złapać 3 w sezonie). Na sakwy, oprócz sprayu biorę dętkę i łyżki (no ale na dwa rowery).

Pompka - mała, taka co się ją da przypiąć przy koszyku na bidon.

Pomyśl o zapięciu na rower, takim w stylu "3 minuty w wiejskim sklepie", na przygodnego złodzieja. Mam taką małą linkę Abusa, i drugą - taśmę, nie pamiętam nazwy ale jest wątek na forum o takich chwilowych zapięciach.

Jak tankujesz auto, to sobie urwij kilka foliowych rękawiczek - są idealne jak trzeba uświniony smarem łańcuch zakładać, a miejsca nie zajmują wcale (mnie łańcuch spada częściej niż łapię gumy).

Jak jadę na sakwy to biorę kilka trytek, czasami zapasowy hak do przerzutki, kilka śrubek (te od bagażnika się luzują) a nawet mini-rolkę srebrnej taśmy - do kupienia w np. militariach.

Apteczka to na sakwy albo jak robię jakieś 200+ (plastry, apap, coś na sr.czkę, ściereczka alco do przetarcia ran, bandaż elastyczny dla żony, bo ona lubi urozmaicić wypady :D Muszę dokupić sól fizjologiczną, warto mieć taką ampułkę jakby coś do oka wpadło.)

- co do łyżek już ustalone, kupię plastikowe,
- z dętek nie zrezygnuje, te 70g mnie nie zbawi, a tyłek może uratować, choć przez cały ostatni rok nie miałem żadnej przygody z pękniętą dętka,
- pompka wiadomo, muszę się rozejrzeć za inną w podobnych wymiarach tylko HV.
- zapięcie już zamówione, linkowe z Abusa chociaż i tak już schodząc z roweru mam serce przy gardle, że zaraz się coś wydarzy.

Napisano

Lampkę warto mieć, też biorę, mały powerbank (kupiłem Lendlensera na 1 ogniwo 18650) - jak znikam na całą niedzielę. Na sakwy obowiązkowo maleńka czołówka.

1 minutę temu, DominiqrLee napisał:

z dętek nie zrezygnuje

Jedna nie wystarczy? 

Nie zrozum mnie źle, zabezpieczenie musi być. Dla mnie to spray; na dłuższe wypady - spray + dętka. Ale dwie dętki? Albo łatki? To już wolę dwie dętki :) 

Napisano
4 minuty temu, ernorator napisał:

- Multitool Topeak Ratchet Rocket Lite DX

- łyżki 2 plastikowe różowe MucOff

- dętka butylowa (TPU fajowa jest ale sporo większa szansa na zrypanie jej w przydrożnym rowie)

- wentyl tubeless odpowiedniej długości + przedłużka wentyla 50mm

- zestaw naprawczy tubeless

- spinka do łańcucha

- pompka mała montowana przy koszyku na bidon Lanze HP w szosie i HV w gravelu

- kilka rękawiczek nylonowych

 

- chyba się zdecyduje właśnie na te zestawy z kluczem,
- w przypadku dętek postanowiłem wozić dwie w razie gdyby jedna rąbnęła, gdzie w sumie jak sobie porównywałem to taka butylowa potrafi ważyć więcej niż dwie TPU ale rozważę,
- na tubeless'y planuję przejść na przyszły rok, 
- z pompką chyba faktycznie zdecyduje się na , czekam jeszcze co mi odpiszą z tą od Barbieri.

 

17 minut temu, Wojcio napisał:

To ja się przyznam - podczas jazdy mam multitoola bez skuwacza (w jednym rowerze topeak chowany w kierownicy, a w drugim Giant chowany w osi korb - ten miał skuwacz, ale się zepsuł). Do tego mam w drugim końcu kierownicy narzędzie do zatykania bezdętek. Mam też pompkę (crank brothers albo najtańszą z Decathlon). Jak jadę dalej to biorę małą podsiodłówkę w której mam 60ml mleka, 2 naboje co2, dętkę ride now i łyżki) to było grane w każdej konfiguracji. Rzecz w tym, że w razie awarii w drodze do pracy, przypnę rower i pojadę taksówką, a w powrocie zadzwonię do żony, natomiast daleko od ludzi chcę zmniejszyć szansę na 20km pchania roweru. Ten skuwacz jest rzeczywiście na rzadkie przypadki, ale był w użyciu, jego dodatkowa funkcja jest kluczyk do szprych. I jeszcze biorę dwie małe lampki, jakby się przedłużyło. 

Właśnie moja przezorność bierze się z tego, że jeśli coś szlag trafi nie mam możliwości by ktokolwiek po mnie podjechał, jeszcze dużą rolę gra mój magnetyzm na dziwnych ludzi, wolałbym wylądować z najgorszymi możliwymi awariami w środku lasu niż na nieciekawym osiedlu 

Napisano

To wybierz spray, najszybsza naprawa :) 

Tubelessy mają swoje wady. Dorzuć szydło i knoty, małe mleko, pompkę CO2 jakby opona spadła, pompkę zwykłą, jakby tylko ciśnienie spadło, a szkoda użyć CO2.. ;) 

Do MTB - nie mam zastrzeżeń. Ale do gravela - to już średnio. Właśnie kupiłem w tym roku gravela na fabrycznym mleku i wracam do butylu. Może najcięższa ale najmniej upierdliwa. Poza tym ja lubię opony przekładać, mam już kilka zestawów i nie uśmiecha mi się zabawa z mlekiem.

Poza tym - ciężar dętki to nie wszystko - moje koła z Cortiny, z oponami 32C i dętkami są lżejsze niż Revoltowe na mleku - co prawda ważyłem tylko przednie ale Cortina to 1,5 kg a Revolt - 1,9. Nawet szosowy Contend, też na mleku ma przednie koło cięższe bo 1,6 kg :D 

 

Napisano

Ja wożę jedną dętkę w zapasie ale do tego łatki samoprzylepne, czerwone z Deca. Nie tak dawno wymieniłem dętku butylowe na TPU i na pierwszej jeździe złapałem kapcia z tyłu. Strasznie piździło i padała mżawa i nie chciało mi się kleić więc postanowiłem założyć zapas. Niestety okazało się, że woziłem dętkę od fitnessa z wentylem samochodowym (kiedyś w fitnessie przy okazji kapcia okazało się, że zapasowa dętka "rozlazła się" przy wentylu więc od czasu do czasu warto robić przegląd) i jednak musiałem kleić w tym deszczu, mrozie i wietrze. Na szczęście łatki do TPU miałem samoprzylepne więc szybko poszło. Tak więc warto mieć i zapasową dętkę i łatki :)

Oprócz tego w podsiodłówce tradycyjnie multitool rowerowy ze skuwaczem, łyżki plastikowe, spinkę do łańcucha, adapter do presty (możliwość popmpowania z kompresora na stacji), kilka trytytek, rękawiczki gumowe/nitrylowe i pompkę przy koszyku na bidon

Mam też taki malutki multitool z nożykiem i kombinerkami, kiedyś przydał się jak w mtb na zjeździe wyrwałem patykiem tylny przewód hydrauliczny z mocowań (na szczęście nie z zacisku). 

Mam cztery podsiodłówki i cztery komplety wyposażenia bo nie chce mi się przekładać podsiodłówek. Kiedyś tak robiłem ale trzeba było pamiętać o zmianie opon bo inna do mtb, inna do grawela i inna do fitnessa (bo ma zawór samochodowy). Zrobiłem też minimalistyczny zestaw do szosy z dętką, samoprzylepnymi łatkami, dwiema łyżkami i minimalistycznym multitoolem bez skuwacza jak z Twojego pierwszego linku a wszystko w małej, płaskiej podsiodłówce. Maleńką pompkę wożę w kieszonce koszulki.

Napisano

Drugi mutitool z kombinerkami i nożyczkami też mam, takie maleństwo. Też polecam. Adapter do zaworów dobra rzecz, akurat jest jako dodatek do zestawu naprawczego, można przekręcić np. na kompresor na stacji paliw. Ewentualnie pompka - zdaje się, że wężyk można przykręcić wg potrzeby - z jednej strony jest Schroeder, z drugiej - Presta.

Napisano

Multitool z action, dętka TPU i łatki z zestawu (bo mała i poręczna), zapasowa lampka przód/tył (jak jeździsz wieczorem), zapięcie rowerowe "na 5 minut". Mini pompka awaryjna, wężyk do pompki, redukcja z presta na samochodowy. Kilka trytytek. 

To wszystko co ja wożę.

Napisano

Ja jeszcze wożę na dłuższe trasy małą buteleczkę izporopanolu taką 30ml (do wymycią paleców i przetarcia dętki przed przyklejeniem łatki) i szmatkę do wytarcia rąk i do wytarcia opony z mleka jakbym musiał dętkę założyć.

Napisano

Nie w podsiodłówce a w torbie na kierownicy (kulawo to gra z prostą kierą MTB ale da się żyć, jak mi się znudzi to pomyślę, co dalej):

  • Multitool - kupiłem w tym roku zestaw Topeak Ratchet z łyżkami i skuwaczem, to jest pisiont razy wygodniejsze w użyciu od takiego "klasycznego" scyzorykowatego, kosztem mniejszej wygody transportowania/składania/rozkładania, jak dla mnie plusy przeważają
  • Zestaw naprawczy do tubeless
  • dętka TPU + łatki
  • Pompka + nabój CO2
  • Rękawiczki nitrylowe sztuk 2, mokre chusteczki do rąk

Nie w torbie - mini pompka (na ramie), adapter presta/AV - brelok do kluczy

Napisano (edytowane)

Hehe, właśnie czegoś szukałem w swojej surwiwalowej rowerowej 'podsiodłówce' która de facto podsiodłóką już nie jest, ale ja przy caaaaałodniowym szwędaniu się na MTB po góach, czy żwirówką po jakiś zadupiach potrzebuję musowo znacznie więcej rzeczy 😉 .

20250403_150536.jpg

Edytowane przez DyktaTusek
Napisano (edytowane)

Ja jeżdżę z taką: https://pl.aliexpress.com/item/1005007511749605.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.10.85241c24SdWOPT&gatewayAdapt=glo2pol

Bardzo solidnie wykonana, ciekawe mocowanie i nic a nic się ni buja ani nie przesuwa. Zamek chodzi dobrze i całość prezentuje się ok. Środek ma odblaskowy kolor więc łatwo coś odszukać i dwie siateczki w formie przegródki. 

Wożę w niej:

  • 20zł
  • spinkę
  • hak przerzutki
  • multitool który ma wbudowany skuwacz oraz łyżki do opon
  • knoty do mleka
  • pompkę i 2 naboje co2

Mogłaby być mniejsza, jednak kupując na odległość trudno oszacować co i jak :) Stacjonarnie oglądałem jednak wszystko takie duże i toporne.

Podsyłam fotkę jak to się prezentuje.

Zrzut ekranu z 2025-04-03 14-48-1512.png

Edytowane przez Krystian_K
  • +1 pomógł 2
Napisano (edytowane)

Jak wchodzimy już w obszar zwierzeń intymnych = też wożę kilka PLNów, skrawek srajtaśmy ale to już w płetwie na ramie, tam gdzie ląduje telefon, kabelek i mały powerbank. Mam jeszcze drugą, malutką torbę na żele, która trafiła na ramę przy podsiodłówce - tam mam gaz i nieco alkożelu do przetarcia rąk. 

Jeszcze nie testowany ale kupiony zestaw do odchudzenia elektryki, którą zabieram na sakwy:

image.png.735f7f6c4b1c615cf81e36ecad200229.png

Telefon mam na USB-C, licznik i lampki - microUSB, żona ma ajfona na lajtning. Powerbank ma wyjście na USB-A (stąd przejściówka na C) Zestaw uzupełni ładowarka z wyjściami C i A, ładowarka Olight (AA do eTreksa 32x) i czołówka Petzl:

szpej2.thumb.jpg.bab219baed5ae0b6bbba3220793ad75e.jpg

Multitool "cywilny":

szpej3.JPG.8be91a023ff8828357226d486ebbaf61.JPG

szpej4.JPG.ede838b19cd8d8b8e4ef659919238d4f.JPG

W rowerze do włóczęgi nie używam podsiodłówki tylko torby w ramę o pojemności 4,5l. tam wchodzi taki zestaw:

szpej5.JPG.f060daad5e1b651ab8a626337ac28a3c.JPG

 

Edytowane przez spidelli
  • +1 pomógł 1
Napisano

 @Krystian_K znakomicie się zorganizowałeś w tej minisakiewce👍. Ja wożę wielką torbę i tracę kontrolę co w niej jest🥴😂.

Tak poza tematem podpowiem, że masz zbyt długi łańcuch:

Zrzut ekranu z 2025-04-03 14-48-1512.png

Taki układ jak u mnie to już skrajna długość, dalej wózek przerzutki traci zdolność napinania łańcucha:

IMG_20240503_142304.thumb.jpg.9a57cd97478d0cde2c7b756e594ce2ad.jpg

Napisano
2 minuty temu, Turysta05 napisał:

Tak poza tematem podpowiem, że masz zbyt długi łańcuch:

 

 

Dzięki za czujność, jednak w tym wypadku jest ok - to napęd 1x z dużą kasetą z tyłu i gdybym skrócił łańcuch to bym nie wrzucił największej koronki ;) Tak jak masz u siebie to miałem wcześniej przy mniejszej kasecie ;)

  • +1 pomógł 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...