Patryk_Mtb Napisano 19 Marca Udostępnij Napisano 19 Marca Witam, chciałem zaczerpnąć rady od osób, które są kumate w temacie, ponieważ chce zakupic swój pierwszy rower elektryczny (nie za miliony) na dojazdy do pracy. Aktualnie poruszam się zwykłym góralem ale typowo weekendowo i chciałbym zasięgnąć porady czy rower o mocy 250W nie będzie za słaby? Ważę 95kg i czy to mnie w ogóle uciągnie? Jestem konkretnie zainteresowany modelem Zimonda https://elektryczny-rower.com/najlepszy ... czny-250w/. Znajomy z pracy ma identyczny i jest zadowolony natomiast jeżeli można trochę dołożyć i znaleźć coś sensowniejszego to oczywiście jestem otwarty na sugestie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
chrismel Napisano 19 Marca Udostępnij Napisano 19 Marca Rowery mają maksymalną moc 250W. Wszystko co ma więcej podlega ubezpieczeniu OC, nie może poruszać się po ścieżkach rowerowych itd bo są to już skutery elektryczne. Poza tym zadaniem silnika nie jest "uciąganie" Ciebie tylko wspomaganie podczas pedałowania. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MikeStorm Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Ma sens te bafangi w hubie 250W mają moc szczytową ponad 500w u mnie w Krossie tak naprawdę prawie caly czas na maksymalnym wspomaganiu jest ponad 500W. Ja raczej obecnie bym brał z gotowców w hubie np.: Funbike RANDAN lub coś podobnego z Ecobike. Silniki centralne są jeszcze mocniejsze mimo teoretycznego 250W dają często chwilowo ponad 700W. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
szybszy Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Ja 170 cm i 65 kg.. Thron z nominalnymi 250W daje radę Więcej wkrótce w: www.forumrowerowe.org/topic/268417-opinie-wrażenia-poradyeksploatacja-funbike-thron-randan/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wojcio Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Jesienią byłem na testach fajnych rowerów. Centralne silniki Bosh, Yamacha ciągną jak diabli - to była jazda w terenie - podjazdy bardzo trudne bez wspomagania - a przy silniku "pełnokrwistym" musiałem się trzymać kierownicy (cóż, tylko 71kg). Natomiast rower z ultralekką Fazuą tylko pomagał. Trzeba tylko pamiętać, że 25km/h i koniec przyśpieszania - szybciej można tylko na samych pedałach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pinok Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Jeżeli do pracy to polecam coś z błotnikami i bagażnikiem, żadne centralne napędy bo zjadają łańcuchy i zębatki w takim tempie że taniej jeździć dieslem. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
szybszy Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca (edytowane) 3 godziny temu, Wojcio napisał: Trzeba tylko pamiętać, że 25km/h i koniec przyśpieszania - szybciej można tylko na samych pedałach. Przez to elektryk traci sens dla mnie. Pinok, bagażnik i błotniki można przecie domontować nawet jak nie ma otworów technologicznych do pracy i nie do pracy, wielu nie będzie stać na dwa elektryki. Poza tym minimalizm w modzie i jak by nie było to dobry kierunek, przynajmniej dla osób bez kompleksów. Edytowane 20 Marca przez szybszy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pinok Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Cytat Trzeba tylko pamiętać, że 25km/h i koniec przyśpieszania Cytując Nju mobile, ograniczenia i limity nie interesują mnie Mogę na szosówce śmigać ścieżką 40km/h to na drzwiach od stodoły też. Tylko czekam aż glut przestanie zamarzać pod nosem o 5ej rano i śmigam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MikeStorm Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca (edytowane) Dla przykładu Funbike RANDAN ma możliwość z panelu zmiany ograniczenia poza terenem drogi publicznej. 40 nie poleci na silniku 500W z groszami ale te 32 spokojnie. Tereny miejskie i podmiejskie drogi publiczne 25kmh też da radę, zresztą odcina jest stopniowa więc nie jest to upierdliwe. Na dojazd do pracy i spokojną jazdę żeby się mocno nie spocić spokojnie wystarczy. Poza tym bafang w hubie prosty i tani bo można samemu go serwisować. Szosą do pracy też można ale bez spocenia ciężko by było gnać te 40kmh. Edytowane 20 Marca przez MikeStorm Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ArtGD Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Na zdjęciach widać, że ta Zimonda ma bardzo kiepski amortyzator, dźwignie przerzutek i hamulce. Pewnie korba, koła, łożyska itp. są podobnej jakości. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mandoleran Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca 4 godziny temu, pinok napisał: żadne centralne napędy bo zjadają łańcuchy i zębatki w takim tempie że taniej jeździć dieslem. Jak ktoś cały czas na twardych biegach na max wspomaganiu to się nie ma co dziwić Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pinok Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Cytat Jak ktoś cały czas na twardych biegach na max wspomaganiu to się nie ma co dziwić Po co płacić za silnik i z niego nie korzystać Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mod Team sznib Napisano 20 Marca Mod Team Udostępnij Napisano 20 Marca Silnik w elektryku jest po to żeby pomagać na podjazdach, a nie żeby skuter z roweru robić. Dodatkowo trzeba pamiętać ze przeróbka wiąże się z utratą gwarancji i szybszym zużyciem samego silnika. A wymiana tania nie jest. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Sobek82 Napisano 20 Marca Udostępnij Napisano 20 Marca Kurła, drogi Panie, jak to wygląda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pinok Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca (edytowane) 9 godzin temu, sznib napisał: Silnik w elektryku jest po to żeby pomagać na podjazdach, a nie żeby skuter z roweru robić. Dodatkowo trzeba pamiętać ze przeróbka wiąże się z utratą gwarancji i szybszym zużyciem samego silnika. A wymiana tania nie jest. Nic nie trzeba przerabiać https://www.chip.pl/2024/03/elektryczny-rower-juggernaut-xd-teren-e-bike Edytowane 21 Marca przez pinok Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mod Team sznib Napisano 21 Marca Mod Team Udostępnij Napisano 21 Marca To coś na zdjęciu nawet nie przypomina roweru. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
pinok Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca Pewnie tak samo mówią fanatycy single speeda o przerzutkach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mod Team sznib Napisano 21 Marca Mod Team Udostępnij Napisano 21 Marca Myślę ze tu jednak różnica jest sporo większa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kipcior Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca Jak już idziemy w ekstrema Ale muszę przyznać, że na żywo robi kolosalne wrażenie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mod Team sznib Napisano 21 Marca Mod Team Udostępnij Napisano 21 Marca Ja bym jednak wolał coś takiego: https://iamelectric.pl/produkt/cross-elektryczny-ultra-ride-7e/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kipcior Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca Ale to już zwykły motor i do tego bez homologacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MikeStorm Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca 1 godzinę temu, sznib napisał: Ja bym jednak wolał coś takiego: https://iamelectric.pl/produkt/cross-elektryczny-ultra-ride-7e/ Hmm ta prędkość maksymalna przy 3000W nie wiem czy możliwa, pytanie ile szczytowa bo by musiała być z 22kW albo i lepiej, akumulator bez szału na taką moc nie wiadomo jak zrobiony, opis mało szczegółowy, nie kupił bym. To już lepiej bearEbike moim zdaniem. Homologacje jednostkową można zrobić za 1000zł niezłe bebechy, przewymiarowana bateria więc nie siądzie tak szybko, silnik w kole bezprzekładniowy qs. Lub ewentualnie surron Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mod Team sznib Napisano 21 Marca Mod Team Udostępnij Napisano 21 Marca Podałem pierwszy z rzędu przykład, na motorach się nie znam. Ogólnie w znaczeniu że temu rowerowi bliżej do takiego motoru, niż do roweru. Ogólnie, jeśli w takiej maszynie padnie aku i nie da się jechać bez wspomagania to żaden rower nie jest. i mam na myśli efektywna jazdę, nie przejechanie kilkunastu metrów z dużym wysiłkiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Turysta05 Napisano 21 Marca Udostępnij Napisano 21 Marca Nawiązując do tytułowego 250W, spoko starcza dla roweru! (nie dla innych wynalazków), a zresztą mi to obojętne bo najwięcej pożytku mam z momentu 65Nm, ważę 95kg, a teraz po wymianie fabrycznego napędu na miękki to jeszcze jest zmultiplikowany💪. Mam inną zagwozdkę: to jest stan mojego licznika po 3-cim ładowaniu. Tak, dopiero 3 razy ładowałem: Czy ja potrzebnie wożę tą ciężką baterię?🤣 Może całkowicie wrócić do starego roweru? Nawiasem mówiąc nadal równolegle nim jeżdżę. Po ostatnim ładowaniu nakulałem ~100km, tak że nie ma 100% ale ten licznik mierzy tak jak zbiornik gazu w moim samochodzie, pierwsze 50km jadę za darmo🤣. Szacuję, że już jakieś 15% spadło. Winę za taki stan rzeczy ponosi styl jazdy, bo moim ulubionym jest 6-bieg: "0" co widać na wyświetlaczu. Np dzisiaj piszę to w trakcie wycieczki, przejechałem 15km, a na prądzie może 3-4 razy, łącznie kilka minut. To w czym rzecz???? A tak, gdy pojawia się jakiś cięższy podjazd to dostaję informację od mojego pooperacyjnego kolanka: włącz motorek, bo znowu nie będziesz mógł w nocy zasnąć bez proszków przeciwbólowych! A że dobrej rady warto posłuchać, to włączam!😃 A gdybym miał już rozwalić sobie wątrobę to zamiast deksketoprofenem wolę wypić o jedno piwo więcej😁🍺😂🤣, i tak sobie pomykam 🚲 po Płaskopolsce👍. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tobo Napisano 22 Marca Udostępnij Napisano 22 Marca W dniu 21.03.2024 o 09:18, sznib napisał: Podałem pierwszy z rzędu przykład, na motorach się nie znam. Ogólnie w znaczeniu że temu rowerowi bliżej do takiego motoru, niż do roweru. Ogólnie, jeśli w takiej maszynie padnie aku i nie da się jechać bez wspomagania to żaden rower nie jest. i mam na myśli efektywna jazdę, nie przejechanie kilkunastu metrów z dużym wysiłkiem. Tą historię powtarzają ludziska od dziesięciolecia. Nie mam pojęcia skąd takie przekonanie. Mam taki pojazd z silnikiem 1000w i, po kilkunastu latach na zwykłym niewspomaganym nadal uważam że jest mu bardzo daleko do motoru. Chyba że krytycznym lub kluczowym aspektem jest manetka gazu. W praktyce moja kosiarka nadal zmusza do całkiem wysiłkowego pedałowania na podjazdach, nadal sposób jazdy nią jest bardzo intuicyjnie zbliżony do roweru bez silnika. Jedyny istotny rozróżniacz jazdy na zwykłym a na tym jest wtedy gdy na podjazdach tracisz przyczepność. Na niewielkiej prędkości rzędu 4-6 kmh w przypadku zwykłego roweru uślizg koła bardzo często konczy się przerwaniem jazdy a tu wystarczy się nie dać nabrać i kręcić dalej. W peaku silnik generuje 1700 watów na najwyższym trybie wspomagania. Mam w okolicy domu kilka podjazdów momentami ponad 30 procent nachylenia, z czego najkrótszy ma 400 a najdłuższy 700 metrów - żeby znaleźć się na górze muszę zmusić moją wbudowaną pompkę do osiągniecia tętna nawet 180 pyknięć na minutę. Nie, takiemu rowerowy nie jest bliżej do motoru, bo na motorze też takie podjazdy robiłem i nawet jak był bardzo mierny co do mocy to wjeżdżałem wszędzie ziewając. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.