Skocz do zawartości

[Trenażer] Dla początkującego


radzik71

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Hej, kupiłem sobie szosę, żeby się "rozbujać", bo brak czasu na wyjazdy z MTB sprawił, że nie jeździłem na rowerze w ogóle, więc plan był taki, że chociaż szosą "w koło komina", żeby nogi zmusić do pracy. 

Ale oczywiście nim się zebrałem to dni zrobiły się krótkie, zimne i mokre, więc po pracy nie ma jak wyskoczyć nawet na chwilę...

Na szczęście zapał nie wygasł we mnie jeszcze i chcąc go wykorzystać pomyślałem: "trenażer".  Jak będzie pogoda to wyskoczę na dwór, jak nie to będę kręcił w domu. I cała zima przede mną, mam nadzieję ogarnąć się do wiosny, żeby rozruszać nogi na tyle, żeby wyskoczyć w jakieś górki. 

Więc teraz pytanie - jaki trenażer, żeby to miało sens? Tzn. nie oczekuję wodotrysków, raczej nie chcę wydawać majątku na interaktywny, wątpię, by na moim poziomie miało to sens. Potrzebuję czegoś, żeby po trochu rozruszać się i pokręcić tą godzinkę przed komputerem wieczorami. Z drugiej strony chciałbym kupić sprzęt na tyle dobry, żeby mnie nie denerwował swoją "pracą" i nie zniechęcał.

Co sądzicie o produktach Decathlonu? 
Taki najtańszy sprzęt za 400zł zrobi robotę na tyle, żeby trochę się poruszać?

https://www.decathlon.pl/trenaer-inride-100-id_8402844.html

Czy lepiej dopłacić? Jeśli tak to do jakiegoś Tacx'a, czy może tego droższego Decathlonu? 

https://www.decathlon.pl/trenaer-aleno-smart-id_8398214.html

 

Zaznaczam, że nie mam żadnych aspiracji wyścigowych, nie chcę trenować pod zawody, po prostu "rozruszać" nogi po kilku latach nic nie robienia przez kontuzję... 

 

P.S. Czy opona dedykowana do trenażera to mus? Chciałbym móc wrócić z pracy i w razie ładnej pogody wyskoczyć pokręcić chociaż pół godzinki na zewnątrz, a jeśli będę ku temu musiał zmienić oponę to czuję, że nie będzie mi się chciało...

 

 

Dzięki za rady.

Napisano

Za 400zł to ostatnio sprzedałem prawie nowego Btwina tego z oporem hydraulicznym. Nowy kosztuje 800zł, daje radę lepiej niż dowolny trenażer z oporem magnetycznym i tymi badziewnymi manetkami, jest jak na trenażer z oporem na rolce naprawdę bardzo cichy. W dodatku jest z Decathlona więc lepszej gwarancji nie można chyba mieć :D Więcej wg mnie nie ma już sensu wydawać na cokolwiek z oporem na koło, kolejny krok to trenażer direct drive i błoga cisza. Ja kupiłem nowego Turno za ~1200zł, ale to było na wiosnę.

Na oponę na trenażer szkoda kasy. Wrzuć zużytego slicka i wystarczy, i tak każdy tego typu trenażer będzie mniej lub bardziej wibrować. Chociaż ten Btwin był naprawdę niezły pod tym względem, pewnie ze względu na dużą średnicę rolki.

Napisano

Na moje, jak trafi się taka okazja jak kolega pisze, to wybrać za 400 używkę z dobrym oporem. Jeśli jednak ma być nowy, to szukał bym właśnie w coś za 450/600zł i tyle w zupełności wystarczy, by sobie trochę pokręcić w domu. 

Napisano

Szukanie okazyjnych używek jest fajne, dzięki temu udało mi się dorwać niedrogo fajny rower, ale... zanim go kupiłem to skończył mi się sezon na jazdę :D

Także z trenażerem wolałbym nie czekać tyle. 

 

Ten ELITE Novo Mag Force 8 za 5 stówek wydaje się ok, warto go brać? Lepszy niż Decathlon za 4 stówki? Warto dorzucić do czegoś wyżej - np. tego decathlona z hydraulicznym oporem? 
 

Napisano

  Pogoda jest na razie jak najbardziej ok żeby pojeździć,sam w tygodniu jeżdżę ok. 20-tej (jeśli nie pada,bo wtedy boje się że ktoś mnie rozjedzie).

Też w tamtym roku szukałem czegoś żeby pokręcić kiedy pogoda nie sprzyja,kupiłem tani trenażer z oporem magnetycznym  i do tego się sprawdził. Jeśli chcesz pojeździć na zewnątrz kiedy lepsza pogoda to niestety ale trzeba zainwestować w dodatkowe koło na zmianę,bo zmieniać opone co chwilę nikomu się nie chce,a na trenażer musi być jak najbardziej gładka.  Poza tym takie dodatkowe koło bardzo przydaje się w sezonie.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...