Skocz do zawartości

[regulowany mostek] Czy się nadaje?


manfred1

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Żeby to określić musisz zrobić zdjęcie kokpitu albo podać model i rocznik roweru - ważne jest jak mocowany jest oryginalny mostek do rury widelca i jaką średnicę ma kierownica.

Mostki regulowane oprócz tych parametrów mają również różny zakres regulacji wzniosu i różną długość części ruchomej. Żeby ustalić w jakim zakresie zmieni się ustawienie kierownicy i Twoja pozycja musisz podać jakiej długości jest oryginalny mostek i jaki ma kąt wzniosu.


Zazwyczaj dolegliwości tego typu wynikają ze słabych mięśni "szkieletowych". Sposobem na to są odpowiednie ćwiczenia. 

Podnosząc kierownicę za pomocą tego mostka przy okazji skracasz też rower co wpływa negatywnie na dynamikę jazdy.

  • Mod Team
Napisano

Pomijając techniczne zawiłości o których pisze Tobo, regulowany mostek jest najlepszym sposobem poszukania "swojej pozycji ". Niestety regulujesz tylko kąt nie zachowując długości.

Napisano

jak nie zachowuje długości ?? jeśli kupi dłuższy mostek niż ten który jest obecnie to odległość może nawet się zwiększyć

 

pozdr

Napisano

jak nie zachowuje długości ??

 

pozdr

Ano trygonometria, w układzie 0st jest inna odległość kierownicy, i z każdym stopniem odległość się zmniejsza.
Napisano

W rowerach szosowych mostki przeważnie mają kąt ujemny. Spróbuj na początek obrócić mostek do góry nogami. Kąt ujemny zamieni się na dodatni. W zależności od wersji mostka możesz uzyskać dzięki temu pod kilkunastu do kilkudziesięciu minimetrów wzniosu.

Napisano

Dopiero na szosie jeżdżę może od dwóch miesięcy i to jest dwa razy w tygodniu po 80 km. Rower jest uzupełnieniem to treningów biegowych a raczej ultramaratonów górskich które kocham.

Napisano

 

 

Ano trygonometria, w układzie 0st jest inna odległość kierownicy, i z każdym stopniem odległość się zmniejsza.

 

narysuj sobie trójkąt z dłuższą podstawą niż jest obecnie i wyjaśnij jak odległość się zmniejsza ??

 

dopóki autor pytanie nie poda wymiarów mostka jaki ma obecnie to te teorie nie trzymają się kupy

 

pozdr

Napisano

Tak na szybko wydaje mi się że obrócenie mostka nic nie da. Regulowany mostek znowu nie jest taki drogi aby nie spróbować czy ból w plecach nie ustąpi.

_1000664.jpg

 

_1000665.jpg

 

_1000669x.jpg

Napisano

narysuj sobie trójkąt z dłuższą podstawą niż jest obecnie i wyjaśnij jak odległość się zmniejsza ??

 

dopóki autor pytanie nie poda wymiarów mostka jaki ma obecnie to te teorie nie trzymają się kupy

 

pozdr

Nie chodzi o dobranie długości mostka dla konkretnego kąta tylko o fakt, że (pisząc obrazowo) przy tym samym mostku odległość dla 0 st a 90 st zmienia się od X do zera (gdzie X długość mostka).
Napisano

Też mnie bolało na początku przygody i wyda to się szalone, ale przestało po tym jak wyciągnąłem 2cm podkładek z pod mostka.

Teraz nie boli ani w chwycie za łapy ani w dolnym.

Tak więc możesz zrobić eksperyment i przełożyć ze 3 podkładki z pod, nad mostek.

Napisano

Jeśli uprawiasz biegowe maratony górskie to stawiam, że potrzebujesz jeszcze, tylko trochę czasu na przyzwyczajenie. Kręgosłupy bolą raczej ludzi, którzy nie są na bieżąco z ruchem lub, jak mają mostek ze sporym minusem. Obróć mostek na plus i to powinno pomóc. Chyba, że masz siodełko jakoś bardzo wysoko w stosunku do kierownicy?

Napisano

Obrócę mostek i sprawdzę co i jak. Siodełko mam ustawione na zgięcie nogi w kolanie na ok 10 % W innym wątku pytałem jak dostosować ustawienia do sylwetki. 

Napisano

Mostek odwróciłem no i zdecydowanie lecz nie za dużo :-) jest poprawa w podniesieniu sylwetki. Czuje też jak bym mniejsze obciążenie szło na ręce. 

IMG_20150809_172531.jpg

Napisano

10% ? Chyba 10 stopni. Ale to trochę mało. Optymalne ustawienie jest gdy noga w kolanie prostuje się do 25-35 stopni.

Dokładnie, tak jak pisze pawelj5, obniż trochę siodło.
Napisano

Zdecydowana poprawa. Jak niewielkim kosztem można wiele uzyskać. Zrobiłem 25 km i nie czułem tak wielkiego dyskomfortu. Choć nie jest to komfort jak na rowerze trekingowym ale coś za coś. Po południu 60 km i wtedy zobaczymy. Przede wszystkim jak jechałem z rękoma na dolnej kierownicy to strasznie źle mi się kierowało. Dodatkowo bolała mnie szyja tak jakbym miał za wysoko podniesione siodełko a za nisko kierownicę. Generalna próba po południu.

Napisano

Tak się zastanawiam czy jest sens i ile by mnie to kosztowało gdybym dołożył regulowany mostek a zmienił kierownicę  na prostą plus wymiana manetek.  Jakoś nie mogę się zakochać w tej kierownicy. Wczoraj jeździłem na swoim trekingu no i zero bólu w plecach  a jak tylko siadam na szosę to zaraz po 20 km odzywa się dolny odcinek kręgosłupa. Inna sprawa to ze pewnie sam sobie go spaprałem. Marzy mi się postawa z treking a a szybkość z szosy. No ale póki co nie mam budżetu na taki zakup.

Napisano

Gdybym non stop jechał w górnym chwycie i plecy starał trzymać prosto to może i nie bylo by bólu. Ale automatycznie przechodzę do dolnego chwytu gdy tylko nabieram prędkości jakoś to tak niezależnie ode mnie przychodzi. Natomiast w trekingu pochylam sie ale jak zaczyna się dyskomfort to prostuję ręce i jest super. Dlatego coraz bardziej myślę nad przerobieniem kierownicy. Z drugiej strony ciągnie mnie w stronę szosy i tak jestem rozdarty. Jedno wiem na trekingu jazda sprawia mi przyjemność ale brak mi prędkości. Tu mam prędkość ale jazda mnie nie cieszy

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...