Skocz do zawartości

[Trasa] Dookoła Tatr


anko

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

pod koniec sierpnia jest zdaje się Rajd dookoła Tatr organizowany przez ludzi z New Targu . można sie umówić na mini zlot użytkowników FR 

Napisano

Zainteresowany tą trasą.

 

 

Ps.

Pablo widzę ze jestesmy z tych samych okolic jak bys planował coś ciekawego to chętnie się zabiorę

Napisano

 

 

Faktycznie, nie wiem co się z linkiem stało, poniżej poprawny

 

Max speed 70km/h to ja bym się trochę bał. :-)

 

Na szosie to robiłeś?

Napisano

Patrz na opis ... Vmax: 80.55km/h :) (endo nie podaje aktualnej prędkości na bieżąco, tylko mierzy co chyba 5-7s)

 

Nie mam szosy, uzbroiłem swojego górala 26" w opony Kenda Kwest 1.5 cala i zrobiłem z niego prawie szosę :)

Napisano

 

 

Nie mam szosy, uzbroiłem swojego górala 26" w opony Kenda Kwest 1.5 cala i zrobiłem z niego prawie szos

 

A to szacun! :-)

 

Nie no muszę puknąć tą traskę, tylko tak jak pisałem, z dojazdem do Zakopca i nocleg, trasa dookoła Tatr, Zakopiec nocleg, i Kraufff

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Cześć,
wstępnie umówiłem się z dwoma innymi osobami na przejechanie tej trasy w tygodniu na przełomie sierpnia i września. Prawdopodobnie rozbijemy to na trzy dni ale jeszcze do końca nie wiadomo. Wszyscy jesteśmy z koła PTTK jeśli to ma jakieś znaczenie. Jakby coś to pisz.

Napisano

Najprawdopodobniej w najbliższy weekend będę próbował przejechać tą trasę z paroma osobami.
Na tą chwilę widzę to tak:

-piątek -dojazd do Zakopanego,

-sobota, niedziela, poniedziałek -dookoła Tatr,

-poniedziałek lub wtorek powrót.

 

Jedziemy z okolic Warszawy i pewnie przyjedziemy autobusem lub pociągiem.

Zabieramy sakwy możliwie lekko obładowane. Tempo raczej na luzie, nie jakieś mordercze.

Jakby coś to piszcie.

Napisano

Siemka

 

ja na fullu do fr a dziewczyna na zwykłym mtb daliśmy radę. Niby nie była to trasa dookoła Tatr tylko z Krościenka n/Dunajcem do Strebskiej kałuży i z powrotem. 180 km po powrocie na liczniku. Wypad na 3 dni rozłożyliśmy, z całym majdanem na bagażniku. Także maniacy rowerowi spokojnie z palcem w de to przejadą. Podjazd faktycznie jest długi ale max 20 km a nie 50. Do tego umiarkowane nachylenie. Miejscami wydaje się że jest płasko. Dziewczyna stwierdziła że ewidentnie z górki - nie wiem jak to widziała :P kobiety :D

 

Jedyny minus trasy to wszechobecna zasrane romy. A miejscami ich margines - poważnie istnieje takie coś. Chcieliśmy unikać głównych dróg dla spokoju i większego rowerowego relaksu to znów trafialiśmy na niedobitków hitlerowskiej czystki. Skur..... lecą za Tobą i co rusz chcą coś ze sakw skubnąć także zabierzcie gaz pieprzowy bo czasem robi się niebezpiecznie. Uroki Słowacji. A trasa z Łomnicy Tatrzańskiej w kier ww kałuży cholernie ruchliwa i przyjemność z jazdy znikoma. 

 

Ale polecam widoki fajne. 

 

Pozdrawiam

 

 

Napisano

Jedyny minus trasy to wszechobecna zasrane romy. A miejscami ich margines - poważnie istnieje takie coś. Chcieliśmy unikać głównych dróg dla spokoju i większego rowerowego relaksu to znów trafialiśmy na niedobitków hitlerowskiej czystki. Skur..... lecą za Tobą i co rusz chcą coś ze sakw skubnąć także zabierzcie gaz pieprzowy bo czasem robi się niebezpiecznie. Uroki Słowacji.

Wyluzuj jełopie. Gadanie o "niedobitkach hitlerowskiej czystki" zostaw sobie na sobotnie piwo z kolegami z onr, palancie.

Napisano

Jełop i palant to imiona Twoich dzieci jak sądze.

Obiektyw aparatu przysłonił Ci szerszy pogląd na świat. Zmień literaturę a się dowiesz o tej "hitlerowskiej czystce" trochę więcej niż z wierszy o elfach :P Pochłaniasz literature siedząc w domciu. Wyjedź gdzieś i miej awarię przykładowo we wsi Vyborna a pochłoną Cię Romy, z gołą d...ą zostaniesz, oby z zyciemuszedł, to raz a dwa pogadaj z miejscowymi a dowiesz się również jakie mają podejście do tematu i jak bardzo jest to dla nich, a raczej kraju problematyczne.I nie obrażaj innych skoro nic o nich nie wiesz. Tak, mam takie a nie inne podejście do tych Romów kiedy swoim zachowniem sprawiają, że człowiek boi się o własne życie. Nie fajne doznania uwierz. Jako 41 letno ojciec wyskakując z "hejteowskimi" tekstami się ośmieszasz. Kiedy tak Cię to boli zproś parę takich osobników do domu. :P Tyle faktów fotografie prasowy. 

Zmykaj zrobic fotorelację z akcji ratunkowej straży pożarnej, jak kota z drzewa ściągają. Może pewna natchniona babcia zaprosi na kawę i pokaże tomik :P

 

 

Napisano

 

Jedziemy z kolegą z forum na początku października, w pierwszy weekend. Przyjedziemy pewnie w piątek do Zakopanego i w sobotę rano ruszymy. Jeśli ktoś by chciał dołączyć to proszę o kontakt na PW.  

 

pozdr

 

 

 

Napisano

parmenides:

"jełopie"

"palancie"

 

mandrax2150:

"Jełop i palant to imiona Twoich dzieci jak sądze."

i więcej

 

To nie jest przykład kulturalnej dyskusji!

 

Merytoryczną dyskusją jednak może być mówienie że z cyganami jest problem na Słowacji, ale to chyba bardziej na wschodzie. Sam tylko słyszałem jak ludzie mieli przygody idąc na górę Busov, ale jak ktoś z Was miał przygody to niech opowie. Takie coś jest przydatne i życzyłbym takie informacje, zamiast personalnych ataków.

Napisano

Znaczna część Słowackiego społeczeństwa nie znosi tych s######ieli i najchętniej zapakowała by to do wagonów i w piz...u byle dalej więc nazywanie kogoś tak a nie inaczej świadczy no właśnie o czym?? Jak było wspomniane nie życzę nikomu awarii tym bardziej jak jedzie z rodziną. Tej hołoty nie ma na rzeczonej trasie bo nie mają tam prawa się pokazywać. To najbardziej turystyczny rejon Słowacji wiec łatwo sobie wyobrażić co by się działo gdyby się pojawili i zachowywali tak jak gdzie indziej. Wystarczy jednak trochę km za Poprad mijając Hranovnicę i jadąc dalej na Raj i Niżne Tatry przez Telgart by przekonać się w czym rzecz. 

 

Przygody?? Swego czasu gdy nie ogarniałem tematu włamali mi się do samochodu. Żeby jeszcze ścierwo wybiło szybę to pal licho ale przy okazji zniszczyli łomem drzwi. 

Napisano

Brat nocowal u "śniadych", komfort taki sobie, cena taka sobie, okolica jak Brooklin, nie mial wyjscia bo tam gdzie szedl to praktycznie sami cyganie i proponowali nocleg a jak mowil, ze zaparkuje na dziko, to mile stwierdzenie - ze moze sie cos stac, ze moze szyba poleciec, moga porysowac, samochod moze zniknac. Na pytanie jacy oni, to glupe usmiechy. To gadka jak z Niemcami, za wojne/ zbrodnie nie oni sa winni, to mityczni nazisci, ktorzy sa niesprecyzowani, nie wiadomo skad przyszli, gdzie poszli, pewnie z ciemnej strony ksiezyca....

Kumpel w Slowackim Raju -parkowal poza parkingiem na poboczu blisko lasu, na dwa samochody, w jednym lusterka uje....chali- oba, w drugim szyba i wszystko co w srodku, lacznie z apteczka.

Ja osobiscie stamtad wracajac przejezdzalem przez enklawe gdzie myslalem ze maja ustawke, bo kiladziesiat osob kolo pobocza, wskakuja na ulice, symuluja, ze rzucaja kamieniami do samochodu i maja polew na reakcje kierowcy -to nie tylko mnie spotkalo, tylko kilka samochodow. Ogolnie na 3 wyjazdy w Raj, 3x przygody, jak tam mam jechac to zamocowalbym sobie z przodu gatlinga....

Tak jestem nietolerancyjny, jakos mam sporo znajomych w pracy z okolic Ket, Andrychowa, troche sie naogladalem, nasluchalem realiow a nie smutnego pierdzielenia mediow jak to biednie maja.

Napisano

Powyższa dyskusja utwierdza mnie w tezie, że największe niebezpieczeństwo może Cię spotkać ze strony innego człowieka więc jeśli takowego się spodziewasz nocuj tam gdzie spotkanie drugiego człowieka jest mało prawdopodobne.

Wszelkie centra turystyczne zawsze przyciągały element. :-( Jednak wystarczy oddalić się o kilka km od zabudowań aby móc zostawić dobytek po za namiotem i mimo to zapaść w błogi sen. :-)

Mnie także kusi ta tras i ją kiedyś przejadę opierając noclegi na namiocie stawianym w ustronnym miejscu a będzie to szczególnie łatwe ze względu na bardzo małe zaludnienie tego kraju.

Napisano

Żenujący jest fakt, że niektórzy nie potrafią przestawić swojego stanowiska bez wzajemnych bluzgów, ubliżania i poniżania innych nacji.

Fakt, że Słowacja ma problem z mniejszością romską jest niezaprzeczalny. Widziałem to na własne oczy nad Popradem, ale nikt mnie nie napadł, ani nie próbował okraść (bo być może zwinąłem się z miejsca odpowiednio wcześnie). Jadąc w takie tereny trzeba mieć oczy i uszy dwa razy szerzej otwarte niż zwykle, a z pewnością przewidywać do przodu a nie wstecz i zrezygnować z zasady bezgranicznego zaufania - co zauważyłem ludzie potrafią uprawiać...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...