Skocz do zawartości

[rower] Kross Hexagon V8 jako pierwszy rower sie nada?


Adekkk

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Jak na rower do niedzielnych przejażdżek i ew las to tak

 

 

a co byś polecił? tak żeby troche po lasach troche jakieś góry..

Napisano

No nie przesadzajmy :) to nie jest rower miejski,tylko góral,ale jak dużo Ważysz to ew mocniejsze hample.chociaż w góry to na tarczach alivio nie wybrałbym się...

Napisano

Rozmiar ramy 18/19 będzie w sam raz. Jednak poszukałbym czegoś na v-kach z lepszym osprzętem.

 

tu własnie problem że jestem świezak,i sie słabo znam :P

Napisano

Po pierwsze nie brałbym tarczówek w tej kategorii cenowej , mogę zaoferować coś koło tego http://rowery.shop.pl/view/1058 ale tylko w przypadku gdy sprzedawca obniży cenę do ~1400. Sam podobny bardzo rower nabyłem w granicach ~1300 jednak z gorszymi oponami (które de facto trzeba było wymienić po 1000-1500km) i korbą. Albo jeszcze taki model mogę polecić http://www.rowerzysta.pl/mtb/rower-gorski-kellys-quartz-red-2011.html#fragment-2 nawet lepszy jest od tego modelu Kross level A2 ale nie wiem czy dostępny (jednak warto zapytać się via e-mail czy są dostępne inne modele bo ceny na tym portalu są zachęcające).

Napisano
Po pierwsze nie brałbym tarczówek w tej kategorii cenowej

 

Jako zadowolony użytkownik hamulców hydraulicznych M445 (bezawaryjnych od 2000 km) poproszę o uzasadnienie.

Napisano
Jako zadowolony użytkownik hamulców hydraulicznych M445 (bezawaryjnych od 2000 km) poproszę o uzasadnienie.

 

Czy są bezawaryjne czy też nie to nie jest kwestia moich rozważań , odnoszę się jedynie do ceny jaką musi w tym wypadku ponieść kupujący bądź też do tego co musi poświęcić na rzecz tarczówek. Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie przepłacanie o 200-400zł bowiem oba rodzaje hamulców będą dobrze pełniły swoją rolę jednakże jedynym atutem tarczówek jest to iż podczas deszczu/błota będą działały bezawaryjnie. W tym poście nie było ani słowa o jeździe w ciężkich warunkach wobec czego lepiej skupić się osprzęcie który akurat w półce cenowej ~1500zł można zdobyć w zakresie full alivio+ xcr.

 

Co do tego Gangsta 6.0 to jednak nadal skłaniałbym się do tych modeli które przedstawiłem Ci powyżej (kellys quartz red/black 2011) - porównaj najlepiej sam poszczególne grupy osprzętu a przekonasz się który z nich jest najbardziej opłacalny.

Napisano
Czy są bezawaryjne czy też nie to nie jest kwestia moich rozważań , odnoszę się jedynie do ceny jaką musi w tym wypadku ponieść kupujący bądź też do tego co musi poświęcić na rzecz tarczówek.

 

Dlaczego poprosiłem o uzasadnienie... Dlatego, że w rowerze za 1500 PLN hydrauliczne tarcze się nie zdarzają (już się nie zdarzą) i to jest całkiem dobra cena. Tym bardziej, że wspomniany Level A2 ma hamulce Tektro. Mam takie. Dają radę, ale na kolana nie powalają (ostatnio zauważyłem, że chyba jedna ze sprężyn się nieco poddała). Problem V-ek jest taki, że oprócz dobrych klocków potrzebne też są dobre (równe) obręcze i wycentrowane koła, aby wszystko działało idealnie. Przy tarczach tego problemu nie ma. Gdyby w rzeczonym Hexagonie były tarcze mechaniczne, to można by sobie darować. Ale hydraulikiem hamuje się jednym palcem vs cała łapa na V-ce. Odkąd mam hydrauliczne tarcze nie chcę innych hamulców. W trekingowym jestem zmuszony do V-ek, bo rama konstrukcyjnie nie wspiera zacisków.

Napisano

Dlaczego poprosiłem o uzasadnienie... Dlatego, że w rowerze za 1500 PLN hydrauliczne tarcze się nie zdarzają (już się nie zdarzą) i to jest całkiem dobra cena. Tym bardziej, że wspomniany Level A2 ma hamulce Tektro. Mam takie. Dają radę, ale na kolana nie powalają (ostatnio zauważyłem, że chyba jedna ze sprężyn się nieco poddała). Problem V-ek jest taki, że oprócz dobrych klocków potrzebne też są dobre (równe) obręcze i wycentrowane koła, aby wszystko działało idealnie. Przy tarczach tego problemu nie ma. Gdyby w rzeczonym Hexagonie były tarcze mechaniczne, to można by sobie darować. Ale hydraulikiem hamuje się jednym palcem vs cała łapa na V-ce. Odkąd mam hydrauliczne tarcze nie chcę innych hamulców. W trekingowym jestem zmuszony do V-ek, bo rama konstrukcyjnie nie wspiera zacisków.

 

a co powiesz o takim rowerku? http://e-rower.pl/pr...-6.0,p-126.html polecił mi go kolega i wydaje mi sie całkiem ok

Napisano
Ale hydraulikiem hamuje się jednym palcem vs cała łapa na V-ce. Odkąd mam hydrauliczne tarcze nie chcę innych hamulców.

Zależy jakim hydraulikiem i jakim V. W kwestii v-brake mocno uogólniłeś bo o efektywności hamowania poza prostą i DOBRĄ obręczą decyduje zestaw (szczęki>klamki>klocki>linka). To co jest w tym krossie (tektro V szczęki/klamki) to jakaś kpina na góry. Linki i klocki też ma pewnie mało wyszukane. Jestem w stanie potwierdzić, że zestaw V wysokiej klasy radzi sobie nawet w górach i nie tylko w suchych warunkach. I nawet pod 80kg bikerem. Testowałem na sobie. I w sumie nie trzeba było używać całej dłoni aby spokojnie zredukować (na dowolnym zjeździe).

Jednak oczywiście faktem jest, że dobra hydraulika na mokre trasy jest niezastąpiona bo eliminuje ewentualne wahania siły hamowania.

Napisano

Jako zadowolony użytkownik hamulców hydraulicznych M445 (bezawaryjnych od 2000 km) poproszę o uzasadnienie.

Również mam M445 i jestem bardzo zadowolony. Jednym palcem bez problemu można natychmiastowo zatrzymać rower przy 30km/h przednim hamulcem. Modulacja moim zdaniem naprawdę niezła, siła hamowania ogromna. Oczywiście nie każdy musi się z tym zgadzać. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam :)
Napisano

M445 sa super na tył, przy tarczy 160 można zablokować tylnie koło 1 palcem (ważę 70 kg). Z przodu przy tarczy 160 jest słabo, trzeba mocno cisnąć żeby postawić na kole rower. Sam myślę czy nie zwiększyć tarczy z przodu na 180 bo jest naprawdę słabo.

 

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

Napisano

Ja nie wiem co tak uparliście się na lepsze hamulce które powodują iż waga całego roweru sięga już prawie 15kg. I tektro v-brake są wystarczające, chociaż wiadomo że nic nie trwa wiecznie( przejechałem na nich około 400km na różnych Bieszczadzkich szlakach i nie miałem większych problemów z tym aby koło zatrzymać w miejscu. Oczywiście trzeba dobrze ustawić ale w tym zakresie nie ma zazwyczaj większego problemu).

 

Ale hydraulikiem hamuje się jednym palcem vs cała łapa na V-ce

 

Trochę przebarwiony obraz rzeczywistości ale jaki miałby być cel szybszego "łapania" koła? Aby jeszcze szybciej zedrzeć opony?

 

Dlatego mimo wszystko poleciłbym kellys quartz red/black ze względu na lepszy osprzęt/amortyzator oraz mniejszą wagę. Model z 2012 roku dla przykładu kosztuje już dwa tysiące złoty na podobnym osprzęcie.

Napisano
Ja nie wiem co tak uparliście się na lepsze hamulce które powodują iż waga całego roweru sięga już prawie 15kg.

 

Moim zdaniem skok jakościowy hamowania pomiędzy v-ką a podstawową hydrauliką jest tak duży, że opłaca się dopłacić zapłacić te parę groszy więcej, tym bardziej, że ceny rowerów poszły w górę i to dość wyraźnie. Rower cięższy o 500g też nie jest zbyt wygórowaną ceną znaczącą poprawę jakości hamowania.

Napisano

M445 sa super na tył, przy tarczy 160 można zablokować tylnie koło 1 palcem (ważę 70 kg). Z przodu przy tarczy 160 jest słabo, trzeba mocno cisnąć żeby postawić na kole rower. Sam myślę czy nie zwiększyć tarczy z przodu na 180 bo jest naprawdę słabo.

 

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

Ja mam M445 na tarczach 160mm i najmniejszych problemów nie mam z postawieniem roweru na przednie koło. Nawet powyżej 30 km/h jednym palcem naciskając, rower staje mi dęba. Moja masa 65 kg + 14kg rower. pozdrawiam

 

Moim zdaniem skok jakościowy hamowania pomiędzy v-ką a podstawową hydrauliką jest tak duży, że opłaca się dopłacić zapłacić te parę groszy więcej, tym bardziej, że ceny rowerów poszły w górę i to dość wyraźnie. Rower cięższy o 500g też nie jest zbyt wygórowaną ceną znaczącą poprawę jakości hamowania.

Prawda. Siła oraz komfort hamowania jest o niebo lepsza na podstawowych, ale solidnych hydraulikach (chociażby M445) nie wspominając już o modulacji niż w V-kach. Co do wagi to moim zdaniem nikt nawet nie odczuje tych 500g. Równie dobrze można się wysikać przed jazdą. Ja bez zastanowienia wybrałem rower z hydraulicznymi hamulcami tarczowymi (Shimano M445) i nie mogę się do niczego przyczepić. Hample rewelka. Siła hamowania ogromna, modulacja bez zarzutów. Ponadto hamulce są bezawaryjne i solidne. Pozdro
Napisano

Ja mam Hexagona v8 od marca i jak na pierwszy rower jest w porządku. Teraz, po 2300 km wymieniłem w nim suport, a przedtem jeszcze przerzutkę przednią na alivio. Po sezonie wymieniam kierownicę, mostek i amortyzator i rowerek będzie dla mnie jak ulał :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...