Skocz do zawartości

[izotoniki] Jakie na maratony/XC?


YgreK

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
  W dniu 4.04.2012 o 19:25, RufusBiker napisał:

woda + miód + cytryna + sól

 

Chcesz więcej chemii i chudszy portfel... kupuj izotoniki

 

Sól to najgorsza chemia. Szczególnie że na pewno i tak jej za dużo spożywasz w pozywieniu.

Napisano

Wydaje mi się, że sód w piciu jest niezbędny tylko i wyłącznie w czasie jakichś ekstremalnych upałów, gdy wypaca się więcej niż się pije niezależnie od tego ile się pije ;), ewentualnie w czasie bardzo długich wysiłków (wyścigi 12 czy 24h) w wysokiej temperaturze.

W innych przypadkach tak jak już napisano, wystarcza sól w diecie, i tak najczęściej jemy jej sporo za dużo.

Napisano
  W dniu 5.04.2012 o 06:35, kapsell napisał:

 

Sól to najgorsza chemia. Szczególnie że na pewno i tak jej za dużo spożywasz w pozywieniu.

 

 

dobre :)...spróbuj w takim razie wogóle wykluczyć sól ze swojego menu (wiem ,że to raczej niemożliwe...ale teoretycznie)...pytanie brzmi...jak długo pociągniesz ?

magnez, żelazo itp to też chemia

Napisano

Rufus, już nie przesadzaj :). Sól jest w powszechnym użyciu dopiero od kilku tysięcy lat, przedtem była tylko rzadkim przysmakiem, który jadano od wielkiego święta. A gatunki ludzkie istnieją już jakieś 2-2.5 mln lat.

Napisano
  W dniu 6.04.2012 o 09:51, Klosiu napisał:

Rufus, już nie przesadzaj :). Sól jest w powszechnym użyciu dopiero od kilku tysięcy lat, przedtem była tylko rzadkim przysmakiem, który jadano od wielkiego święta. A gatunki ludzkie istnieją już jakieś 2-2.5 mln lat.

 

 

Polecam izoplus albo izostar. Nie polecam izotonika nutrenda bo łapały mnie po nim skurcze.

Napisano

Jeśli chodzi o sól, jak ktoś już używa do "samoróbki" z miodu itd. to w dobrych marketach (np. Alma) lub innych delikatesach można znaleźć taka sól morską z wyspy Pag w Chorwacji. Jest prosto z Adriatyku, wiem, bo sam na wakacjach na tej właśnie wyspie włóczyłem się koło wytwórni soli i widziałem jak zbierają ją po krystalizacji, z morza. Przy fabryce kupiłem nawet kilka opakowań, mam je do dziś :D i jestem pewien ich pochodzenia. Ta sól, to sól, i to morska, bo widziałem to na własne oczy. Swoją droga, fajnie wyglądała ta zatoczka z solnymi polami ;)

 

Jak ktoś chce być pewien, tak jak ja, polecam pojechać na wakacje na tę wyspę i kupić trochę u nich lub w sklepie kilometr dalej, w mieście :P

  • 3 miesiące temu...
Napisano
  W dniu 5.04.2012 o 18:13, Klosiu napisał:
Wydaje mi się, że sód w piciu jest niezbędny tylko i wyłącznie w czasie jakichś ekstremalnych upałów, gdy wypaca się więcej niż się pije niezależnie od tego ile się pije , ewentualnie w czasie bardzo długich wysiłków (wyścigi 12 czy 24h) w wysokiej temperaturze.

W innych przypadkach tak jak już napisano, wystarcza sól w diecie, i tak najczęściej jemy jej sporo za dużo.

 

Ironmani czesto maja tendencje do picia coli i zagryzania slonymi paluszkami, i wcale nie mam tu na mysli ludzi walczacych o przezycie :) jak dla mnie lekkie zdziwienie heh

Napisano

Ja teraz czasem używam aptonia z decathlona - jest ich tam spory wybór o różnych składach - mam ten najprostszy i najtańszy o smaku limonkowym - nawet niezły jest. Wydaje się lepszy od izostara ale dobrze jest go zmieszać z letnią wodą i wstawić potem do lodówki albo dać mniejszą miarkę i mieszać bo miałem wrażenie jakby się do końca nie rozpuszczał.

Napisano

Ja ostatnio zacząłem używać Activlab Isoactive, puki co próbowałem smaki Cytrynowy i Grejfrut, ten ostatni nieco lepszy, ale oba dobre w smaku i nie czuć chemii. Nie jest za mocno słodki napój po rozpuszczeniu w bidonie czy bukłaku. Bardzo szybko się rozpuszcza. W miare też dobry skład. Jakoś jak zacząłem z tym jeździć to nie czuję aż takiego osłabienia przy mojej jeździe 20-35km. Ostatnio zrobiłem 66km głównie po lesie przez ten czas wypiłem prawie 1,5L :D na drugi dzień zero zakwasów, tylko lekko nogi bolały. Jeśli dla kogoś ważne to po wylaniu i kilkukrotnym myciu w wodzie, dalej czuć zapach izotoniku w bidonie.

1 saszetka na 500ml wody.

Cenowo w Carrefur'ze płaciłem 1,29zł za torebkę, w Realu była torebka za około 1,80zł. Najtaniej mnie wyszło z allegro za 40 saszetek = 40zł czyli 1zł/szt.

Myślałem nad Nutrendem ale skład taki sobie hmm, chyba że go pić wtedy ewentualnie po treningu. Tutaj przez przypadek jak kupowałem 40 saszetek na allegro to zajrzałem też na ich www i Nutrend UniSport mają chyba najtaniej co znalazłem na necie PePSPORT.pl suplementy i odżywki, akcesoria dla sportowców - NUTREND REG-GE UNISPORT UNI SPORT 1L IZOTONIK 70L 48,99zł z wysyłką, gdzie na allegro patrzyłem i był bodajże za 60zł/1L.

Do izotonika Olimpu zniechęciły mnie komentarze na sfd że ma chyba aspartam w składzie i że czuć chemią w smaku. Także zostałem puki co przy pierwszym Isoactive :)

Napisano
  W dniu 26.07.2012 o 18:16, mess napisał:
Ironmani czesto maja tendencje do picia coli i zagryzania slonymi paluszkami, i wcale nie mam tu na mysli ludzi walczacych o przezycie :) jak dla mnie lekkie zdziwienie heh

Normalka przy bardzo długim wysiłku o umiarkowanej lub niskiej intensywności. Zawodnicy rajdów przygodowych też tak mają.

Dodatkowa porcja soli jest potrzebna, bo wysilając się przez kilkanaście/dziesiąt godzin wypacasz jej bardzo dużo. A bez soli zaczynają się zakłócenia w funkcjonowaniu organizmu.

Kofeina jest potrzebna, żeby dostać kopa w trakcie jednostajnego, długotrwałego wysiłku.

Wysiłek jest na tyle umiarkowany, że na wielu imprezach je się rzeczy cieżkostrawne np. kabanosy, wędzony boczek, ponieważ organizm zaczyna odrzucać słodkie izo i żelki.

Przy wysokim poziomie wysiłku kabanos nie przejdzie, bo organizm rzuca wszystko do mięśni i żołądek pracuje na bardzo zmniejszonych obrotach.

Napisano

znaczy zdziwienie, ze takie pospolity produkty, a nie jakas wyrafinowana chemia wszechobecna w dzisiejszym sporcie :) sens to ma, cole pija rozgazowana :)

Napisano
  W dniu 27.07.2012 o 13:58, mess napisał:

znaczy zdziwienie, ze takie pospolity produkty, a nie jakas wyrafinowana chemia wszechobecna w dzisiejszym sporcie :) sens to ma, cole pija rozgazowana :)

 

Każdy chwali swoje :)

Ja używam aptecznego specyfiku o nazwie Litorsal, projektowanego dla dzieci co mają biegunkę/odwodnienie. 15 rozpuszczalnych tabsów kosztuje coś koło 20 PLN a zawierają wszystko co trzeba dla prawidłowego nawodnienia organizmu. (zwłaszcza sód który tracisz z potem). 1-2 tabletki na bidon 0,7, w zależności od temperatury i jazda - zero skurczów.

 

PS.

Ostatnio przegiąłem - zrobiłem sobie >hipertonik<. Było niesamowicie gorąco (+35) to stwierdziłem że zapodam 3 tabletki "bo przecież się będę dużo pocił". No i efekt był taki że organizm tego nie chciał przyjmować (podejrzewam że dążąc do wyrównania stężeń ZABIERAŁ wodę z żoładka i jelit) - w efekcie nudności, zgon po 10 km jazdy i powolne turlanie się do mety.

Stary a głupi, heh... Umiar wskazany we wszystkim :)

No ale człowiek uczy się przez całe życie, nie ?

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Ja na trening zwyczajnie biorę zwykły kompot owocowy albo zwykłą wodę albo dodaję odrobinę cytryny dla smaku, ewentualnie innego soku lub miodu, ale tylko dla smaku. Jak trening długi albo wyścig to biorę izostara, ale nie czuję by to dawało mi cokolwiek więcej. Dlatego zamierzam spróbować receptur forumowiczów.

  • Mod Team
Napisano

Nie wiem czy się nie powtarzam, bo gdzieś kiedyś o tym pisałem jak mi dzieciaki na obozie zaczęły padać na grypę żołądkową to kupowałem im coś takiego jak Hydronea. Co ciekawe - całkiem przyzwoicie smakuje

Napisano

Co myslicie o tym napoju z Biedronki cena chyba 1,90 taka podróbka niebieskiego powerade. No jeszcze pytanie co myślicie o tych tanich napojach izotonicznych 4 move butelka 0,7 kupiłem na trasie za 2,40 zł oraz oshee butelka 0,7 za 3 zł. Sam jeżdziłem zawsze na wodzie i isostarze. Zaciekawiły mnie te napoje bo maja w nazwie ze sa izotoniczne. Mozecie cos o nich powiedziec? Jak na moje oko to takie napoje dobre po treningu chyba ze sie myle.

  • Mod Team
Napisano
  W dniu 30.07.2012 o 04:54, slav4 napisał:
No i efekt był taki że organizm tego nie chciał przyjmować (podejrzewam że dążąc do wyrównania stężeń ZABIERAŁ wodę z żoładka i jelit) - w efekcie nudności, zgon po 10 km jazdy i powolne turlanie się do mety.

 

Podstawowy błąd to nawet nie jest fakt, że dałeś te 3 tabletki, bo testowanie to nic złego, tylko testować to się powinno na treningu a nie na zawodach - tak samo jest ze wszystkimi żelami, ze sprzętem, z ciuchami, ze wszystkim :)

 

@UP: Ze względu na skład Oshee jest całkiem przyzwoity, smak jest taki sobie, ale tragedii IMO nie ma.

Swoją drogą nie wiem, czy nie wrzucałem gdzieś, ale całkiem ciekawy artykuł: http://bieganie.mauser.com.pl/2011/08/03/napoje-izotoniczne-test-4move-gatorade-isoplus-isostar-oshee-powerade/

  • Mod Team
Napisano

napój z owada, jak i inny wyrób dyskontowy ma tyle wspólnego z izotonikiem co nic. Po pierwsze osmolarność, po drugie ilość chemii po trzecie w składzie nic nie ma sensownego. Czytałem kiedyś ten artykuł i od tamtej pory regularnie przeglądam etykiety na produktach. Co do jedzenia(picia) chemii - przypomniał mi się jeden artykuł opisujący prace grabarza, kiedyś przeczytany w Angorze i wypowiedź jednego z grabarzy "... panie, teraz to ludzie tyle tej chemii jedzą że i rozpuszczać się nie chcą... zdarzało nam się po dwóch latach nieboszczyka odkopywać, a on, uważaj pan - świeżutki jeszcze..."

Napisano
  W dniu 8.08.2012 o 18:57, safian napisał:

Podstawowy błąd to nawet nie jest fakt, że dałeś te 3 tabletki, bo testowanie to nic złego, tylko testować to się powinno na treningu a nie na zawodach - tak samo jest ze wszystkimi żelami, ze sprzętem, z ciuchami, ze wszystkim :)

 

@UP: Ze względu na skład Oshee jest całkiem przyzwoity, smak jest taki sobie, ale tragedii IMO nie ma.

Swoją drogą nie wiem, czy nie wrzucałem gdzieś, ale całkiem ciekawy artykuł: http://bieganie.maus...oshee-powerade/

 

Dzięki za ten artykuł teraz wiem na co patrzeć przy tych izotonikach. Ciekawy test

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Ja polecam Carbo np: Carbonox firmy Olimp:

 

- relatywnie niska cena

- mnóstwo różnych smaków

- około 95% węglowodanów prostych

- potrzebne witaminy

 

czego chcieć więcej??

 

Ze względu na masę węgli prostych glukoza w nich zawarta szybo zostaje wchłaniana przez mięśnie co skutkuje lepszym dotlenieniem ,powodując efektywniejszą pracę.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
Forumrowerowe.org korzysta z plików cookies
Prosimy o zapoznanie się z naszą polityka prywatności, w której informujemy o naszych zaufanych partnerach oraz o tym, czym są pliki cookies, pamięć podręczna przeglądarki, w jakich celach i jak je wykorzystujemy, a także jak nimi zarządzać i czyścić. Klikając 'Zaakceptuj' - wyrażasz zgodzę na korzystanie z pamięci podręcznej przeglądarki - plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach marketingowych, umożliwiając jednocześnie wyświetlanie na Twoim urządzeniu reklam dostosowanych do Twoich potrzeb oraz zainteresowań. Zapoznaj się z pełną treścią zgody klikając w link Ustawienia.