Skocz do zawartości

zawadzior

Nowy użytkownik GZ
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia użytkownika zawadzior

Świeżak

Świeżak (1/13)

  • Conversation Starter
  • Pierwszy post

Ostatnio zdobyte

1

Reputacja

  1. Dzięki za odpowiedzi. Kształt ramy przetestowaliśmy na innej, podobnej – Kross Lea i nie było problemów z przekrokiem. Sprawdziłem geometrię tego Radona w internecie i wydaje się być z tych bardziej komfortowych MTB – jeśli wierzyć źródłom w internecie, jest zbliżona do geometrii Kross Evado, który został w weekend objeżdżony i uznany za komfortowy. Radon ma ciut wyższy stack/reach, więc powinno być nie mniej wygodnie Tak, z osprzętem w crossach to prawda. Nie mam niestety doświadczenia w dokonywaniu takich modyfikacji jak wymiana widelca itd., więc starałem się tego uniknąć, plus lepszy amortyzator to koszt kilku stów za samą część + ew. wymiana, co z zasady kłóci się z założonym budżetem. W związku z tym wybór został potwierdzony i zamówiliśmy Radona ZR Lady 8.0 – IMHO na ten moment bezkonkurencyjny pod kątem cena/osprzęt w ramach damskich w tym budżecie. Zdam relację po przetestowaniu go trochę dłużej Jeszcze raz dzięki!
  2. Kombinuję jeszcze czy nie namówić jej na MTB z bardziej lajtową geometrią dla kobiety, np. Radon ZR Lady 8.0 – https://www.radon-bikes.de/en/mountainbike/hardtail/zr-lady/zr-lady-80-2024/ i przy zmianie opon wsadzić ew. coś węższego i bardziej crossowego. W cenie 600 euro jest pełen osprzęt Deore i amortyzator powietrzny Rock Shox ze 100 mm skokiem przy wadze porównywalnej do tego Treka – wydaje się to niezłym kompromisem, co sądzicie?
  3. no i super wybór IMHO – gdyby moja partnerka wolała MTB to brałbym bez zastanowienia. pytanie tylko czemu stanęło na 6.0 a nie 8.0? c50 EUR więcej ale na Deorce i powietrznym amorze wydaje się dobrą inwestycją? btw – gdzie tego Whistlera w mniejszych rozmiarach znalazłeś?
  4. Cześć wszystkim! Przerobiłem już dziesiątki tematów na forum i przeczesałem internet wzdłuż i wszerz, ale im więcej szukam, tym mniej wiem. Poszukuję roweru dla partnerki, wzrost 164 cm, przekrok 76 cm, waga 66 kg. Zgodnie z jej wytycznymi – zarówno w miarę szybka jazda po asfalcie (więc raczej nie MTB), jak i nierzadko wycieczki do lasu, gdzie trafią się zarówno szutrowe drogi, jak i korzenie, gałęzie, dziury czy pagórki. Wychodzi, że szukamy crossa, ale chętnie posłucham rad mądrzejszych od siebie. I co ważne – wchodzą w grę używki w dobrym stanie. Budżet niestety nie jest z gumy – pierwotnie było do 2000, udało mi się przewalczyć już te 5 stów więcej, ale jeśli byłoby coś, co zamiata konkurencję, to jestem w stanie dołożyć sam. Obecnie jeździ na starym rowerze miejskim a'la holenderka z 3 biegami w piaście Czego szukam: 1) hamulce tarczowe hydrauliczne; 2) amortyzator z przodu wydaje mi się sensowny biorąc pod uwagę niekoniecznie przyjemne fragmenty leśne. Na obecnym zdarza się, że narzeka – leśne wertepy dają w kość; wiem, jaka jest ogólna opinia o sprężynach, ale ciężko znaleźć coś z powietrznym w tym budżecie nawet w używkach. Koniecznie z blokadą skoku. 3) byłoby świetnie, gdyby grupa osprzętu to nie były jakieś najtańsze/najniższe komponenty; naczytałem się wiele złego o Tourney'u itd., a to dość popularne w tym przedziale; 4) docelowo będzie doposażany w oświetlenie, bagażnik, stopkę itd., więc wersje EQ też wchodzą w grę; 5) z zasady odrzucam koła 27,5", ale chętnie posłucham, czy dobrze robię; 6) co najważniejsze dla mnie – szukam jak najniższej wagi roweru; jest wiele dobrych propozycji od rodzimych i zagranicznych producentów, ale waga bez wyposażenia to ponad 15 czy nawet 16 kg – wydaje mi się to przesadą; 7) co najważniejsze dla partnerki – oczywiście ogólna estetyka/malowanie/kolory. żółcie, błękity, biele, inne pastelowe odcienie (morelowe, łososiowe etc.), z preferencją na matowe lakiery, miast perłowych. Przejrzałem naprawdę dużo propozycji, ale albo jest problem z dostępnością rozmiarów, albo za duża waga, albo osprzęt do kitu, albo malowanie/estetyka wątpliwa. Pozycje bardzo wysoko ocenione to np. Kellys Pheebe (Sky Blue) była ale waga przekracza 15 kg albo Trek Dual Sport 2 – tutaj mam na oku wersję sprzed kilu sezonów w bardzo dobrym stanie i super kolorze (Miami Green), wagowo też super, bo ok. 13 kg, ale osprzęt to m.in. Tourney, hamulce Tektro. Do tego napęd 3x8 – trochę przeżytek i dużo wachlowania – przy przesiadce z 3 biegów czuję, że to będzie overkill, znacznie lepsze było 1x lub 2x. Marin byłby super wagowo, ale San Anselmo (jak rozumiem to wersja damska) ma problemy z dostępnością, w niższych modelach osprzęt nie powala, a wyższe praktycznie niedostępne, abstrahując, że malowania/kolorystyki w tych modelach też nie są wybitne (czemu nie ma takich jak DSX 3...?). Canyon ma jakieś braki w magazynie, a i cenowo też ciężko się wstrzelić. Radon nie robi crossów już. Riverside'y – kiepskie kolorystycznie, dostępność też nie najlepsza obecnie, a wersja 500 nie ma hydrauliki. Giant nie robi chyba damskich ram, plus cenowo trochę poza budżetem, podobnie Liv. Cube za ciężki, Rose za drogie. Romety również nie grzeszą wyglądem, a do tego są ciężkie. Krossy podobnie, acz delikatnie lżejsze, ale damskie ramy są tylko w formie "gęsiej szyi" Unibike – raz, że problem z dostępnością, dwa – nie zachwycają wagą, a trzy – malowanie mają kontrowersyjne. Northtec jeszcze bardziej. No i tak się miotam – poradźcie proszę co zrobić, co wybrać, jak żyć? Czy faktycznie pozostać przy tym Treku DS 2 i nie wydziwiać? Z góry dzięki wszystkim za odpowiedzi. Gdyby brakowało jakiejś informacji – chętnie uzupełnię!
  5. Ale Whistler 3.8 w rozmiarze XS i S ma przecież koła 27,5" A ew. Radon ZR Lady 8.0? Wyżej już ktoś sugerował https://www.bike-discount.de/en/radon-zr-lady-8.0-3
×
×
  • Dodaj nową pozycję...