Cześć,
Stoję przed zakupem roweru do jazdy po mieście z okazjonalnymi wypadami na jakieś lekkie ścieżki max. 30km jednorazowo. Wybór padł na rower crossowy - koniecznie z amortyzatorem (jestem świadomy, że w tym budżecie może się on okazać bardziej atrapą niż amortyzatorem). Budżet jak w tytule ale niechętnie jestem skłonny dorzucić dodatkowe kilka stówek jeśli trafiłoby się coś co będzie DUŻO lepsze a nieco przekracza budżet. Zrobiłem już pewien research i wytypowałem kilku kandydatów mieszczących się w budżecie:
https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-quantum-v3-męski_pid=580
https://www.centrumrowerowe.pl/rower-crossowy-oxfeld-cr-7-pd41639/?v_Id=227105
https://www.mediaexpert.pl/rowery/rowery-cross/rower-crossowy-indiana-x-cross-5-0-m21-meski-czarny
https://www.decathlon.pl/p/rower-trekkingowy-riverside-700/_/R-p-341646
Oraz jednego przekraczającego budżet:
https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-quantum-v4-męski-2023-i-24_pid=520
Idealnym wydawałby się Riverside z uwagi na napęd 1x10 bo chciałbym mieć tylko jedną przerzutkę do majdania ale aktualnie nie ma ramy w moim rozmiarze a także martwi mnie trochę, że osprzęt to nie shmiano i czy nie utrudni to serwisowania w przyszłości jeśli chciałbym to robić poza Decathlonem.
Reszta to tak naprawdę wybór pomiędzy osprzętem Alivio + lepszy amortyzator (Lazaro - NVX) a Cues i gorszy amortyzator (Indiana/Oxfeld - NEX) - co będzie lepsze do amatorskiej rekreacyjnej jazdy i ewentualnie bardziej przyszłościowe pod kątem serwisu czy ewentualnego upgrade? Nie ukrywam, że napęd 2x10 przemawia do mnie nieco bardziej niż 3x9 znów ze względu na (chyba) większą elastyczność doboru przełożeń ale mogę gadać głupoty - jeśli tak to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu
No i ostateczne pytanie czy ten Lazaro v4 (lub ewentualnie coś innego) jest wart dorzucenia tych 600-800zł dla osoby która może niekoniecznie zauważyć różnicę pomiędzy ww. osprzętem a Deore
Oczywiście jestem otwarty na inne propozycje.