Cześć,
do tej pory śmigałem na MTB z Decathlonu - Rockrider ST540. Z tego co widzę, to waży niecałe 13kg.
W sumie zrobiłem nim dystans ponad 100 km dwa razy, czas ponad 6h, rekreacyjnie, ale zawsze niewygodnie.
Chcę właśnie trzaskać takie trasy 100-150 km szybciej, wygodniej i częściej Może pokusić się o dłuższe.
Wątpię, że byłem nieprzyzwyczajony, bo takie dystanse 30-50km to co dwa dni trzaskałem.
Jeździłem sporo po lesie, teraz trochę mniej. Głównie chodniki, ulice, plus trochę ubitych dróg - dlatego gravel, nie szosa.
- nie zależy mi na sakwach
- ma być ładny
- lekki
- wygodny
Wstępnie widziałem Merida 4000, plus za to, że jest karbonowy, ale z wyglądu bardziej mi się widzi Canyon Grizl, jednak do 10k nie kupię nic karbonowego.
Tu też pytanie - karbon za wszelką cenę czy aluminium? Aluminium sensowne kupi się za 6-7k z tego co widzę, więc to też spora oszczędność.