Skocz do zawartości

Miro1970

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    411
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Miro1970 w dniu 27 Października 2024

Użytkownicy przyznają Miro1970 punkty reputacji!

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Mirek
  • Skąd
    Rybnik

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika Miro1970

Pro

Pro (9/13)

  • Bardzo popularny Rzadka
  • Od roku
  • Dedicated Rzadka
  • Pierwszy post
  • Collaborator

Ostatnio zdobyte

154

Reputacja

  1. bliitz - 18215 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 17502 km (szosa + Gravel, MTB, trenażer) TheJW - 15455 km (MTB, szosa, commuterogravel) / + 571 km trenażer, ale wirtualnych konsekwentnie nie wliczam. SpinOff - 12784 km (szosa, gravel, trenażer) dfq - 12519 km (MTB, trenażer) provayder - 12402 km (szosa, MTB) bashey_pl - 11091 km (Cross) michalr75 - 10048 km (MTB, vintage MTB do miasta) ernorator - 6859 km (szosa, gravel, trenażer) Cross90 - 6402 km (Szosa, MTB, Cross, trenażer) keltu - 6191 km (Gravel) Miro1970 - 6015 km (cross, stalowy "flat gravel") Jacekddd - 5550 km (rower poziomy - velomobil) hulk14 - 5408 km (gravel, szosa, trenażer) Grochu86 -5315 km (gravel,szosa) szczupak56 - 4762 (3716 cross/ 272 mtb/ 652 fitness / 121 gravel) smw44199 - 4338km (cross) spidelli - 4321 km (gravel - 4182 km w tym "szosowy" - 1476, MTB - 139 km, trenażer - nie liczony - 1562 km) Strek - 4131km (MTB, Cross, Gravel, Trekking) keltu - 3674 km (gravel) NerfMe 3641 km (MTB) mpogor - 3001 km (MTB, jazda miejska) zjeżdżam do bazy na 2 miesiące i do zobaczenia w lutym Gang - 2795 km (Trekking, Szosa) Sansei6 - 2650 km (MTB) revolta 2260 km (MTB) Zbyszek.K - 2008 km (trenażer/Cross 200 km) - na tę chwilę Donayo - 288 km (MTB) Plan minimum przekroczony - na 2025 dłuższy wyznaczony. 🚲
  2. 48 będzie o co najmniej dwa rozmiary za duży. Na wzrost 155 to rozmiar 15-15.5 - w zależności od geometrii. Moja przyjaciółka 153 o nieco krótkim tułowiu w stosunku do nóg jeździ na crossie o klasycznej geometrii w rozmiarze 14.5 z 90 mm mostkiem i pozycję ma całkiem pochyloną jak na crossa.
  3. 14 razy, słownie czternaście, zdawałem prawko na auto ze skutkiem negatywnym🙃 za to na motor zdałem bez stresu za pierwszym razem😎 Jest pewnie taka choroba jak dysautyzm hehe. Aut nie odróżniam, nie lubię, nie doceniam. Na motorze już nie jeżdżę,. ale dwa kółka są chyba we krwi. 😃
  4. Bo dzisiaj kalendarz podarował nam jedną godzinę gratis. Bo nad Ostrawicą mosty latają tam i nazad. Bo na dodatek złota jesień łyknęła dopalacz.
  5. Złota jesień jest piękna. Twoje zdjęcie nie jest bynajmniej depresyjne, no może poza tym przeraźliwym zielonym autem, Fiatem, Ładą?...
  6. Bo przed nami przypominające Podlasie (z jego przestrzenią, bajkowością i słoną szczyptą zwykłej biedy) krajobrazy nad Górną Liswartą. Bo złota jesień przed nami (fotka sprzed kilkunastu dni). Bo jak zwykle wstałem przed świtem, nasmarowałem łańcuch, napełniłem termosy, wypiłem pierwszą kawę z ciekawością - jakie to dzisiaj zatoczymy nowe koło (po śląsku rower hehe). Bo jak na razie nasze nieduże województwo kreśli ciągle nowe szlaki, nieskończone ósemki.
  7. Są pozagrupowe szczęki szosowe Shimano na 32 mm. Nawet mam sztukę, niepotrzebnie kiedyś kupioną, przyzwoita jakość, chyba nawet jeszcze do dostania w Centrum Rowerowym.
  8. Odkopię temat. A jednak ten składak się sprawdził. Waży niecałe 12 kg, z napędem SLX daje radę. Nie miałem praktycznie żadnej wiedzy rowerowej obmyślając ten projekt, ale kilka zmian kierownicy i udało się osiągnąć dobrą pozycję Zacząłem kręcić po ok. 1000 km miesięcznie i prawie na starość wreszcie poznałem swój Górny Śląsk. Dzięki temu Forum nabyłem ogrom wiedzy i złożyłem szybkie Surly. A Mosso będzie radykalnie przerobione na kształt ATB. Kentfield jako rower wycieczkowy się mi w sumie nie udał i w przyszłości zostanie przerobiony na ramię Big Bross że sztywnymi osiami, żeby dobrze wskoczyła przyczepka dla dwóch psów naszych: sznaucera I foksteriera. Ale wcześniej zbuduję przyjaciółce lekkiego sztywnego crossa, żeby już się nie męczyła na archaicznej Meridzie. Rama już jedzie z Żółtego Kraju. Na zdjęciu jest wieża w Łukowie Śląskim. Rajza była z Raciborza, urokliwe widoki rolniczo-leśne. Polecam.
  9. Powyższy wpis miał być w temacie Codziennie jedno zdjęcie. Pomyliłem. Ale żeby było na temat, to była wyprawa/wycieczka w okolicach Raciborza.
  10. Bo przez ostatnie 2 lata zjeździłem z przyjaciółką prawie cały Górny Śląsk, od krańca Sudetów po Oświęcim, od Częstochowy po morawskie Beskidy. Bo zrozumiałem (historycznie, kulturowo, geologicznie I tak dalej), że mieszkam w sercu Europy. Tysiące km w nogach i wdzięczność dla tych kilku metalowych rurek.
  11. Rowerek już przejechał trochę setek km po asfaltach i szutrach. Sprawuje się elegancko. Z początku nie widziałem żadnej pracy tej w miarę już przyzwoitej stali, ale to jednak pracuje. Choć widelec jest prosty, to wyraźnie widać, jak się ugina tam i z powrotem. Komfort jazdy na szutrze czy niewyboistej leśnej ścieżce jest praktycznie taki sam jak na crosie z powietrznym amorem Rock Shox Paragon 50 mm. Opona w Surly 38 i twardsza, w crosie 40. No i te 10 kg wagi na sucho plus GRX 800, które chodzi super. W innych wątkach piszą, że waga nie aż tak ważna, że wystarczy bidon, klocek z rana it'd. Tymczasem Surly waży 10 kg z groszami, mój cross niecałe 12 - a różnica jest kolosalna w podjazdach it'd. Pytanie, czy tę robotę robią opony? W Surly praktycznie slicki z dość twardej gumy, w crossie Tufo Thundero. W każdym razie powiem tak, jak się kręci te 5-10 tys. na rok, to warto dołożyć kilka tysięcy zł w dobry sprzęt. Ja długimi latami jeździłem na jakimś Krossie z Nexusem 8 czy wcześniej na Acerze/Altusie na marketowych ramach 3x i tak dalej. To jest przepaść.
  12. Nie słyszałem, teraz już wiem i co gorsza, okazuje się, że sam to stosuję 🤣
  13. Bo poleciałem z przyjaciółką pod Lysą Horę, a na drugie śniadanie mieliśmy m.in. swojskie naleśniki z czekoladą i konfiturą ze śliwek z ogródka. A wokół była złota Morawska Jesień😀
  14. Tak jest, w rowerach z płaską kierownicą, można kombinować po zakupie z długością mostka czy gięciem samej kierownicy dla dopasowania. W baranku jest z tym trudniej. Druga rzecz, kombinują z takimi rzeczami ludzie trochę bardziej wkręceni w rowerowanie, większość zwykłych rowerzystów nawet siodełka nie przesunie na szynach, a co tu mówić o wymianie mostka, jego długości czy kącie wzniosu. No i jeżdżą niedopasowani. Jak nie ma preferencji, to zakup prawdopodobnie będzie od czapy, tylko ofiarodawcy będą zadowoleni z siebie.
  15. Na crossie z plecakiem? Podziwiam wynik, chyba że macie po 16 lat i adrenalinę w żyłach... Co ma kask MTB do szybkości? Stuk-puk, pobudka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...