Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    827
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika PiotrWie

Wymiatacz

Wymiatacz (10/13)

  • Bardzo popularny Rzadka
  • Automat Rzadka
  • Reaktywny
  • Od roku
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

199

Reputacja

  1. Jak widzisz kupując przez internet a szczególnie za granicą kupisz lepszy rower za taką cenę że zostanie nawet na wymianę silnika, choć jak go nie będziesz kąpał w strumieniu czy błocie to szansa na awarię w czasie gwarancji jest praktycznie rządna. Rozważ lekkie rowery z napędem SX - 400Wh powinno wystarczyć na 150 - 200 km jak nie jeździsz po wielkich górach. Ja mam Yamahę z baterią 400 ( jak kupowałem w 2018 500 była super nowością) i mi wystarcza aż za nadto. I jak dasz radę to namów ojca na damkę a najlepiej na easystepa - jest to o wiele wygodniejsze do wsiadania i wysiadania szczególnie przy elektryku ( cięższy ) . Ja w wieku 60 lat kupiłem damkę i jestem bardzo zadowolony a kolejny rower ( o ile uda mi się ten zajeździć) będzie easystep z napędem SX chyba że do tego czasu wymyślą coś jeszcze bardziej mi pasującego. I jeszcze jedna rada - w elektryku wystarczy napęd 9 - 10 rzędów jeśli nie jeździ się po ostrych górskich trasach. Większy napęd tylko podnosi koszty okresowej wymiany łańcucha i kasety.
  2. Ja też nie serwisuję silnika pomimo głosów że jak nie będę smarował co 2-3 tyś to mi zaraz padnie. Kilka lat temu serwisy nie robiły przeglądów silnika zgodnie z zaleceniami producenta ( nie otwierać bo się rozszczelni, po 20 - 30 tyś wymienić silnik. Potem wyczuły że można dobrze na tym zarobić i oczywiście namawiają do serwisowania. Jeśli nie katujesz w błocie ( a jak katujesz to serwis nic nie pomoże) to zrobisz ponad 20 tyś nic nie robiąc. Ja mam ponad 20 tyś po 7 latach i liczę na więcej, ale jak bym oddawał do serwisu to już bym wydał koszt nowego silnika.
  3. Na temat cen i dostępności w sklepach się nie wypowiem bo nie śledzę. Ale Alivio to nie problem - kupisz dodatkowo Deore i położysz na półce - koszt w porównaniu z rowerem niewielki a jak się rozpadnie ( moje padło po 10 tyś) to zmienisz w pół godziny. A tak poza tym - czy dotychczas rodzice dużo jeździli? I w jakim terenie będą jeździć?
  4. Lekko wyczyścić, nasmarować i jeździć. Ja jeżdżę tak długo aż mi zacznie przeskakiwać - wtedy wymieniam łańcuch i kasetę. Kiedyś mierzyłem - to mi wyszło 1% rozciągnięcia po pół roku, a przeskakiwać zaczęło po 2,5. Więc uznałem że lepiej wymienić raz kasetę z łańcuchem niż 5 łańcuchów . Korba ( mam napęd 1x9) przyjęła już trzeci łańcuch, jak nie będzie chciała kolejnego to wymienię.
  5. 22,3 kg przy napędzie SX to żadna rewelacja. Ja jak zajężdżę swojego LIV z 2018 roku ( obecny przebieg 20,5 tyś) to kupię KTM Macina Sport SX Elite - waży 18,6 , myślę że z napędem na pasku i przerzutką planetarną przekroczył by 19 kg, ale raczej nie osiągnął by 20
  6. Specialized Rockhopper Expert 27,5 waży 13.1. Nie demonizuj tak tej wagi - kilogram wte czy wefte jest odczuwalny przy jeździe sportowej, przy takich zastosowaniach jak podajesz odczuwalna jest dopiero różnica kilku kilogramów . A jak uważasz że nie da rady to kup lekkiego elektryka. Moja córka 152 cm ma Rockhoppera 27,5 i jest zadowolona
  7. Jak jesteś 40+ to rzeczywiście masz jeszcze czas do elektryka ( ja kupiłam jako 60+) na zajeżdżenie nowego roweru i ładnych kilku napędów czy hamulców. a jak dużo pojeździsz to załatwisz i Brooksa. Kup rzeczywiście w zależności od potrzeb - bo nie wiemy gdzie jeździsz ( Polska to zarówno niziny jak pagórki czy góry) i ile wozisz ( choć na tydzień to raczej do 30 kg niż 60 ) i jakie odległości pokonujesz. Ten Riverside to czołg na kilkutygodniowe wyprawy w kompletną dzicz. I nie kupuj za dużego roweru - ja też mam 176 cm, długo jeździłem na rowerze zbudowanym na ramię Huragana 58 cm i wydawało się być dobrze ale jak zmieniłem na mniejszy to zauważyłem różnicę. Rozmiar L będzie za długi. A i jeszcze - Cues jest bardziej wytrzymały kosztem precyzji - niektórym to przeszkadza.
  8. Pod tym względem zgadzam się całkowicie z kół Tyfon79. Jak chcesz uprawiać turystykę rowerową w starym stylu ( 25+ na bagażnik i jedziesz ) to musisz ocenić ile jeszcze jesteś w stanie zrobić kilometrów i zrobić zapas podzespołów . Obecnie w większości wygląda to tak że jeżdżą od noclegu do noclegu z rzeczami ma jeden dzień a główny bagaż wożą kurierzy. Wtedy można jeździć na krossie 1x12. A do jazdy z obciążeniem ( my w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych braliśmy po 45 kg na rower i zwiedzaliśmy Europę, oczywiście omijając większe góry bo byśmy nie podjechali szczególnie na ówczesnych rowerach gdzie najbardziej miękkie przełożenie to było 46x 22). Nie wiem ile masz lat ale jak piszesz że już jeździsz głównie na miękkich przełożeniach to weź pod uwagę że z wiekiem będzie Ci ich brakować. Wtedy nie pozostanie Ci nic innego jak elektryk -.no chyba że założysz napęd z MTB typu 32.x 51 i zaczniesz jeździć z prędkością pieszego.
  9. Lato na Krecie jest w ogóle kiepskim pomysłem no chyba że ktoś siedzi w hotelu pod klimatyzatorem i wciąga drinki z palemką, my byliśmy raz drugi i trzeci tydzień czerwca i nam się odechciało. Na chodzenie po górach to od września do połowy maja, na rower raczej od października . Choć któregoś roku wracając na przełomie września i października spotkaliśmy w samolocie człowieka który objechał prawie całą Kretę, podjechał nawet do obserwatorium astronomicznego - a tam szosą prowadzi prawie na 2000 npm. Owszem bywają dni z takim wiatrem że nie da się jeździć ( a czasem nawet chodzić) ale bez przesady - jest ich kilka w miesiącu, w Polsce też się zdarzają. Po prostu wtedy trzeba sobie znaleźć inne zajęcie.
  10. Pomiędzy 400 a 750 jest ponad 3 kg, więc tu pewnie będzie że 2,5.
  11. A ja odwrotnie. Po 60 kupiłem elektryka by mnie wspomagał na podjazdach, 400Wh wystarcza mi bez problemu na 150 km , a raczej więcej niż 100 w jednym dniu nie wysiedzę na siodełku. A argument że "większa nie zaszkodzi" do mnie nie przemawia - im większa tym cięższa.
  12. Ja z ciekawości zmierzyłem ilość wciągniętej linki w rowerze z Rapid fire Shimano i wyszło mi od 1 do 3 ok 3 cm. Zmierz rzeczywistą długość wciągniętej linki - odkręć linkę od przerzutki,zrzuć ma 1, przywiąż gdzieś kawałek sznurka i zmierz o ile się przesunie po przerzuceniu na 3. Jeśli rzeczywiście przesunie się o 10 cm to chyba przy montażu ktoś pomylił mechanizmy i założył od tylnej przerzutki ( o ile to w ogóle jest fizycznie możliwe). Na pewno nie ma takiej przedniej przerzutki która wymaga przesunięcia linki o 10 cm - wyobraź sobie jak długie musiałaby mieć ramię.
  13. A jak wrzuci na 3 i zrzucisz o 1 bieg w dół to spada na 2 czy 1? Napisz jaką konkretnie masz przerzutkę - bo tourney to linia, na przerzutce jest konkretny model, tak jak podałeś model klamkomanetk. Pamiętaj że jak byś kupował nową przerzutkę przednią to są różne w zależności od wielkości tarcz.
  14. Ja ładuję zawsze do 100% tylko gdy zostawiam na zimę to do 80%. Bateria ma 7 lat i 22,5 tyś km i nie ma widocznego spadku pojemności. Więc wygląda na to że można bezpiecznie ładować do 100%.
  15. Zależy jak był używany - moja Yamaha PW-ST ma ponad 22 tyś i działa bez problemów - ale ja nie lubię jeździć w deszczu ( oczywiście spokojnie kilka razy przemokliśmy w niespodziewanej burzy ) ale są wpisy kolegów którzy kochają błoto o zmianie silnika po kilku tyś. km. Sens zakupu zależy od ceny - jeśli z różnicy kupisz nowy silnik lub baterię to można zaryzykować, jeśli nie - to mocno ryzykowne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...