Dobra, zdecydowałem się, że jeszcze trochę pobawię się z tubeless. Pora dolać mleko, zastanawiam się które wybrać. Najbezpieczniej - dolać mleko giantowskie, które było lane przy zakupie roweru. Trochę drogie, podobno nie jest złe. Podobno jest to rebrandowany Stan's, który jest drugą opcją. Trzecia, nad którą myślę, to Orange Seal Endurance. Ale na razie chciałbym sobie darować ściąganie i czyszczenie opon, a przy Orange wydaje mi się że bez tego się nie obejdzie.
Jakieś inne propozycje/rady?