Witam,
stoję przed dylematem kolejnej wymiany roweru. Obecnie młody (9 lat i jakieś 140 cm) jeździ na 24" rowerze z decathlona. Napęd jest tam 1x6 czy 1x7 nie pamiętam już, manetki revoshift, rama stalowa i jakiś ugniatacz z przodu, który symuluje amortyzator. Na tym rowerze młody przejechał ponad 1000 km w tym roku, z czego połowa raczej w dość trudnym dla dziecka terenie (Las Łagiewnicki). 24" użytkowane tak naprawdę w tym roku, w miarę jak młody rósł przechodził w zasadzie przez wszystkie szczeble (biegowy, 16", 20"). Pod kątem przyszłego roku chciałbym aby przeszedł na 27,5" z napędem 1x i prawdopodobnie amortyzatorem. Niestety wybór jest mocno ograniczony, budżet to maks. 3,5 tys. zł w przypadku nowego, choć nie wykluczam kupna używanego. Wymagania spełniają 2 rowery:
1) Grand Canyon Young Hero https://www.canyon.com/pl-pl/rowery-gorskie/youth-kids/grand-canyon-young-hero/grand-canyon-young-hero/3266.html
2) Superior Team Elite https://www.velokids.pl/pl/p/Superior-Team-27-Elite-Rower-MTB-Black/753?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1238535286&gclid=CjwKCAjw4P6oBhBsEiwAKYVkq5jed9_8enXmpBZP3QQ84fitMw0Ly-NpKbrAOyFag0IJTRUgWIN-cBoCTdsQAvD_BwE
są jeszcze alternatywy:
3) Superior racer 27 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mlodziezowy-superior-racer-xc-27-db-pd23025/
4) i chyba najlżejszy Superior FLY 27 https://www.velokids.pl/Superior_FLY_27_DISC_BRAKE_MATTE_TROOPER_GREEN_Rower_Lekki_Juniorski
Obecnie z tego co widzę, młody męczy się z RevoShftem - pracuje ciężko, może pomogłaby wymiana manetki (linka i pancerz były swego czasu wymieniane), ale to raczej i tak nie ma sensu, bo syn w kolejnym sezonie sądzę, że będzie na ten rower za duży. Na chwilę obecną jest ok, ale myślę, że na małej ramie i kołach 27,5 będzie po prostu mu się szybciej jechało. Rama to zapewne xxs, która na 2 sezony (optymistycznie 3) powinna być wystarczająca. Zależy mi na manetkach do zmiany przełożeń z tyłu i fajnie jakby to było deore, bo jednak jest większy zakres, a także lepsza precyzja i trwałość. Mam wątpliwości czy młody potrzebuje amortyzatora nawet jeśli jeździmy po górkach, korzeniach i ogólnie w trudnym terenie. FLY bez amortyzatora to pewnie uzysk 1,5 kg, który w przypadku roweru dla dziecka jest niebagatelny. Może macie w tym temacie swoje spostrzeżenia i ogólnie doświadczenie, którym chcielibyście się podzielić. Ja chciałbym, aby syn miał dobry rower i frajdę z jazdy. Generalnie chciałbym aby sprzęt nie ograniczał go (oczywiście mając na uwadze zasobność portfela) i żeby mógł efektywnie pokonywać kolejne kilometry także w trudniejszym terenie.