Wyznawcy "Konfitury" wychwalają go w komentarzach, jaki to on opanowany, kulturalny i dążący to deeskalacji konfliktu. Tu przykład: niszczenie sprzętu bhp ludziom pracy. Panie Szewczuk, może i formalnie masz pan czasem rację, ale dla mnie jesteś pan zwykłym chamem i prowokatorem. Pod pozorem chronienia potencjalnych, hipotetycznych pieszych ("A gdyby tu było przedszkole w przyszłości i wasz synek mały przechodził w przyszłości...") niszczysz pan prawdziwych ludzi, tu i teraz. Wyszli rano do ciężkiej pracy, ale natrafili na mendę społeczną, która prawdopodobnie nigdy nie poznała, co to ciężka praca w realnym życiu i bycie czasem pomiędzy młotem a kowadłem. Gdyby nagle wszyscy zaczęli co do joty stosować się do przepisów i przestrzegać procedur, świat by się musiał zatrzymać.
To, co robi z tym hełmem budowlanym Szewczuk doskonale obrazuje, jaki ma on stosunek do ludzi, których spotyka podczas swoich "interwencji". Można mieć rację ale i tak być świnią.