Problem z islamem jest taki, że to nie jest tylko religia. Sam aspekt duchowości, dążenia do Boga jest wspólny dla wszystkich religii, ale aspekt polityczny jest tym, co wyróżnia islam. Islam dzieli świat na wierzących i niewiernych (kafirów), którzy to są wręcz inną kategorią obywatela i podlegają zupełnie innym zasadom traktowania, nawet w sądzie.
Dla przykładu, w linkowanym przeze mnie artykule o karze śmierci jest taki fragment:
Tafkhiz
Tafkhiz (intercrural/thigh sex) is defined in Article 235 and according to Article 236, the punishment for both parties is 100 lashes. However, the Note to the Article stipulates that the “active party” shall receive the death penalty if he is non-Muslim and the “passive party” is Muslim.
W islamie podstawą, fundamentem teologii, zasad moralnych i prawa szariatu jest Koran (wcale nie najbardziej obszerny i nie pisany zgodnie z chronologią) ale także Sunna (zbiór Hadisów: Hadis – Wikipedia, wolna encyklopedia). Prorok Mahomet jest idealnym wzorcem postępowania i każdy muzułmanin powinien go naśladować.
Jeśli to jest fundament, to jedynymi prawdziwymi muzułmanami są fundamentaliści, czyli po prostu gorliwi wyznawcy, bezkompromisowi, sięgający do źródeł. Oni wyznaczają kierunek i to oni są największym zagrożeniem. Ci, którzy praktykują tylko aspekt duchowy islamu powinni być w zasadzie określani jako "letni", kompromisowi, mało gorliwi. Znów, można zaklinać rzeczywistość i łudzić się, że to oni definiują prawdziwy islam (który może niektórym wydawać się nawet pokojowy, łagodny i niegroźny), ale oni nie są w stanie zmienić fundamentu, który w żadnej mierze nie jest pokojowy i według którego cały świat ma zostać podporządkowany i opanowany przez islam.
Nie ma żadnego umiarkowanego islamu. To pojęcie stworzone przez nieświadomy zachód, który szykuje sobie pętlę na własną szyję.
kultura_bezpieczenstwa_nauka_praktyka_refleksje-r2016-t-n23-s286-299.pdf
Jako chrześcijanin kocham muzułmanów i wszystkie nacje jako ludzi, a nienawidzę islamu jako ideologii, z powodów wskazanych powyżej. Tu nie ma żadnego uprzedzenia. Człowiek może mieć dobre intencje, szukać w islamie duchowości, moralności itp., ale gdy dotrze do jego sedna i zaangażuje się w pełni, staje się narzędziem w rękach zwodziciela.