Jestem trochę niecierpliwy i dzisiaj zrobiłem próbę na 800 metrów po rozgrzewce marszobiegowej (tym razem bez roweru), około 2,5 km.
800 m - 3:13
(odpoczynek kilka minut )
800 m - 3:50
(odpoczynek kilka minut)
800 m - 3:57.
Powrót do domu marszobiegiem (to już raczej było człapanie, zaburzona koordynacja po zmęczeniu).
Czuję, że jutro będzie bolało.
Myślę, że zejdę poniżej 3 minut, ale to trochę potrwa.
A na 400 metrów chciałbym osiągnąć tempo maratończyka biegnącego na rekord świata, czyli okrążenie w 1:08.
Trzeba mieć jakiś cel, prawda?