Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 088
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana marvelo w dniu 22 Września

Użytkownicy przyznają marvelo punkty reputacji!

3 obserwujących

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Krasnystaw

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika marvelo

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Conversation Starter
  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Bardzo popularny Rzadka

Ostatnio zdobyte

2,1tys.

Reputacja

  1. Tak na poważnie to coś się do opony przykleiło. Złap za koniec i pociągnij, ten sznurek nie wygląda jakby pochodził z tej opony. Ewentualnie mógł być tam od początku (jako paproch z formy, który znalazł się tam podczas wulkanizacji), tylko nie widziałeś wcześniej (bo np. był lekko pokryty gumą). Moim zdaniem nie pochodzi on z wnętrza opony i nie jest to fragment karkasu.
  2. W młodości (15-31 lat) trochę biegałem (dość regularnie, najlepszy czas na 1000 m miałem 3:09), ale odkąd zacząłem więcej jeździć rowerem (czyli dopiero po 30-ce, wcześniej nie przekraczałem 2000 km rocznie i nie jeździłem w zimie ) jakoś trudno mi było to łączyć i wygrał rower. Miałem parę zrywów i powrotów do biegania, ale na krótko i zwykle kończyły się boleśnie (ścięgna achillesa, piszczele, łydki). Nie bardzo potrafię wolno biegać i szybko się zakatowuję, bo dobre przygotowanie kondycyjne z roweru pozwala biec niezłym tempem, ale cały aparat ruchu nie wytrzymuje i szybko się przeciąża. Teraz jestem po kilku "treningach" biegowych, ale tym razem robię to tak, że wpadam na stadion na koniec rowerowego, lekkiego treningu (tak 20-30 km) i robię kilka kółek różnym tempem. Bardzo mało kilometrów, ale żeby był jakiś bodziec i żeby mięśnie, ścięgna i stawy powoli się przyzwyczaiły i wzmocniły. Jestem już w szóstej dekadzie życia i z regeneracją jest na pewno gorzej, ale baza tlenowa wciąż jest i czuję, że z dnia na dzień jest coraz lepiej. Choć dzisiaj trochę przesadziłem (choć tylko 4x400 m) i łydki już czuję. Nie wiem, jak długo wytrwam. Raczej nie planuję startów w półmaratonach czy "dychach", ale jakąś "piątkę" tak dla siebie może zaatakuję. Kiedyś (2003 rok) nawet jeden lokalny bieg uliczny wygrałem w Open (około 3000 m), było parę drugich i trzecich miejsc (już jako senior) ale konkurencja wtedy była dość ograniczona (łącznie było ze 40 osób), aż takiej mody na bieganie nie było. Ktoś z Was ma jakieś doświadczenia biegowe, wskazówki i chce się podzielić? Chętnie poczytam.
  3. Trochę informacji na temat zbrodni UPA na Polakach w leśniczówce Brenzberg, do której można dojść od wieży widokowej. Muczne (p. bieszczadzki): Poszukiwania szczątków 74 ofiar zbrodni UPA - Aktualności Biuro Poszukiwań i Identyfikacji
  4. Mogło być gorzej:
  5. Tu coś jest, tylko węższe: OPONA BEZDĘTKOWA GIANT CROSSCUT AT 1 TIRE 700x38C Parę innych modeli opon Giant też tam znajdzesz.
  6. Dla mnie to kompletnie błędne podejście. W szosie (napęd 2x) jeździ się praktycznie głównie na dużej tarczy, a mała służy tylko do rozszerzenia przełożeń w kierunku bardziej miękkich na podjazdy i ruszanie z miejsca. Łańcuch pracujący na dużych zębatkach i mniejszych przekosach daje mniejsze straty w przekładni łańcuchowej. Nie bez powodu do jazdy na czas zakłada się czasem blaty nawet ponad 60 zębów. Ja bym jednak poszedł w kierunku pozostawienia obecnej korby, a kasetę założył taką o znacznie większych zębatkach, aby móc jak najdłużej pozostawać na dużej tarczy z przodu. Mam kilka rowerów na szosę (szosowe i "szosawe") z korbami 53/42, 52/39, 48/38 i kasety (odpowiednio) 11-28, 11-23, 11-30. W użyciu są głównie blaty i prawie całe spektrum kasety (z dużym blatem unikam tylko jednej, dwóch największych zębatek kasety). W korbie Shimano 600 (6400) mam jeszcze oryginalny mały blat 42 z, a korba ma już ze 40 tys. km.
  7. Serio, byłeś w stanie wytrzymać 1200 km przeskakiwania łańcucha? Dla mnie taki wolnobieg, na którym nowy łańcuch przeskakuje jest albo do wymiany, albo do kompletnego zajeżdżenia na starym łańcuchu (ale wtedy szkoda zębatek korby, chyba że tanie).
  8. Ja pisałem kilka postów wyżej (z kontekstu wnioskuję, że przeoczyłeś) - polecam.
  9. W przeciwieństwie do całego internetowego grona sędziów ja chciałem tyko powiedzieć, że takich przejść przez trzy pasy ruchu bez sygnalizacji świetlnej w ogóle nie powinno być.
  10. Life is a Dream - Fanfare and March - (Classical) - Anthony Hopkins Jenkins: Requiem: II. Dies Irae
  11. Nikomu już nie można wierzyć:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...