Skocz do zawartości

LXTravel

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez LXTravel

  1. Bo pomnik przyrody, a 50 metrów dalej Trakt Warecki.
  2. Bo: Płynie Wisła płynie...
  3. Bo jeszcze fotka i pędzimy dalej
  4. Bo Boeing C17 nad ścieżką rowerową
  5. Och! jak ja bym się napił kawy zbożowej gotowanej w aluminiowym garnku na takim Prymusie, ustawionym na ziemi z wodą zaczerpniętą z pobliskiego strumyka
  6. Bo wieje, tu nie da się rowerem, wieje do domu
  7. Bo mnie jest szkoda lata
  8. Bo wędkarz u samego ujścia małej rzeczki do Wisły, a rower w krzakach zostawił
  9. Mnie to już nic nie wkurza ani denerwuje podczas jazdy rowerem, bo i po co ?. Idzie sobie ktoś po ścieżce rowerowej, no to dzwonek, jeżeli ustąpi to dziękuję, jeśli nie, staram się zwolnić i przy wyprzedzaniu mówię dzień dobry. Na drodze jeśli sytuacja pozwala na to, staram się pozdrowić rowerzystę ręką lub skinieniem głowy, uśmiechem, nierzadko odpowiedzią HELO, jeśli jest z sakwami to mój obowiązek pozdrowić. Podobne zwyczaje obserwuję u innych rowerzystów coraz częściej i to mnie cieszy myślę, że nie jest to związane z moim wiekiem, że to dużo młodsi kłaniają mi się wcześniej, a takich rowerzystów jest dużo, uważam, że nie jest tak źle na drodze. Manewry na drodze robię sygnalizując z wyprzedzeniem. Zawsze zatrzymuję się przy kimś kto ma problem z rowerem. Dziury w jezdni staram się omijać, to taki mały slalom należy go robić ostrożnie, bezpieczeństwo na drodze bez nerwów. Wnerwianie się na innych to bez sensu, nic to nie zmieni jedynie osłabi naszą czujność na drodze, a konsekwencje mogą być różne, tak zwany ciąg zdarzeń np. najechanie na krawężnik czy w dziurę na jezdni. Jazda na rowerze ma być przyjemnością, a nie pokazaniem to ja jestem lepszy bo mam lepszy rower albo to mi się należy, czy też miałem pierwszeństwo. Rower to przyjemność nie obowiązek.
  10. Bo do domu godzinę kręcenia
  11. Bo samoobsługowa stacja napraw rowerów. Wystarczy zawiesić rower na gumowanych wysięgnikach, narzędzia wiszą na linkach i do roboty. Sprytne to, jest ich sporo, następna 2 km dalej. Darmowe.
  12. Są to południowo-wschodnie rejony Warszawy. Prom na Wiśle w miejscowości Gassy TU do niego mam blisko 20 km, czasem wydłuża mi trasę. Ładne zdjęcia masz na blogu , gratuluję.
  13. Przy tak dużej ilości powietrza w kołach, ten rower jest niezatapialny, śmiało możesz jechać
  14. Bo droga jest na promie
  15. Bo do latarni tylko pół godziny kręcenia
  16. Bo cień był szybszy ode mnie
  17. Bo most na zawiasach, otwarty, a jechać się nie da
  18. No bo krzyczeli lewa wolna, to ustąpiłem
  19. Bo Słońce zachodziło, a do mety około dwie godziny.
  20. Bo z Mrzeżyna do Dziwnowa i z powrotem, poszedłem wziąć kąpiel, a płot niczym łańcuch rowerowy tylko drewniany
  21. Dzień Dobry, witam wszystkich zakręconych. Moja przygoda z rowerem sięga początku lat 50-tych, zawsze jeździłem i kręciłem na wszelkiej maści dostępnych rowerach, a nie było o nie łatwo. Dzisiaj mam rower szosowy koła 27" i trekkingowy koła 28", obydwa z aluminium. Roczne dystanse to 3,5 do 4 tysięcy kilometrów na tyle pozwala mi czas. Mam jeszcze inne hobby jak krótkofalarstwo i astronomia, to wszystko daje mi radość życia. Z pozdrowieniami na kole Adam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
Forumrowerowe.org korzysta z plików cookies
Prosimy o zapoznanie się z naszą polityka prywatności, w której informujemy o naszych zaufanych partnerach oraz o tym, czym są pliki cookies, pamięć podręczna przeglądarki, w jakich celach i jak je wykorzystujemy, a także jak nimi zarządzać i czyścić. Klikając 'Zaakceptuj' - wyrażasz zgodzę na korzystanie z pamięci podręcznej przeglądarki - plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach marketingowych, umożliwiając jednocześnie wyświetlanie na Twoim urządzeniu reklam dostosowanych do Twoich potrzeb oraz zainteresowań. Zapoznaj się z pełną treścią zgody klikając w link Ustawienia.