Cześć Kasia. Dotychczas robiłem tylko jednodniowe wycieczki, nawet 140 km ale na góralu który waży 14kg a nie 40.
Jak Twoja oferta jest aktualna, to może bym się zdecydował na część trasy np. do Szczecina w którym nigdy nie byłem.
Stan wojenny zastał mnie w Paryżu w którym spędziłem 10 lat. Wydolnościowo powinienem wyrobić, gdyż jestem eks-maratończykiem ale w namiocie już nie pamiętam kiedy spałem. Masz olbrzymie doświadczenie w takich wycieczkach.
Jestem z Krakowa moje ulubione trasy to Lasek Wolski, Las Zabierzowski, Dolinki, Tyniec i okolice. To pewno zupełni inny rodzaj kolarstwa i wymaga innych predyspozycji. Co o tym sądzisz ? Pozdrawiam. Krzysztof