Witajcie, Przyszła wiosna, wysyp nowych użytkowników na forum - a ja jednym z nich Czy mogę Was poprosić i kilka merytorycznych słów odnośnie moich "wyborów"? [Potrzeba] = Rower dla grubego (130 kg), w miarę wysokiego (188 cm) faceta do jazdy po "asfalcie" + piach. Żadne jazdy po górach ;-) Zależy mi na tym, by rower (oczywiście uwzględniając "tarcie" w postaci mojej wagi )" nie był toporny w jeździe, żeby zbierał się w miarę żwawo. [budżet] = 2200 zł jako górna granica. Początkowo znalazłem blisko swojego miejsca zamieszkania model: Northtec Cayon 29 al (2016) - i w sumie wszystko było OK, w sklepie powiedzieli, że na moją wagę to w sumie tylko ten. A potem Internet włączyłem i wyszło, że właśnie rower nie jest dla grubych. Wpadłem do jednego sklepu rowerowego online i tam polecono mi Krossy: - Evado 4.0, rocznik 2016 - Evado 5.0, rocznik 2015 - Level B2, rocznik 2016 Ja tak naprawdę jako laik to oceniam tylko wygląd i widziałem to w tej kolejności: B2 > Cayon > Evado 5.0 > Evado 4.0 Co sądzicie? Możecie polecić coś innego w zakładanym budżecie? Z góry bardzo, bardzo dziękuję. Piotrek