Dopóki się za to nie weźmiesz to się nie przekonasz. Ja przez pięć lat nie zaglądałem do amorka a po rozłożeniu go nie było wcale w środku tak źle. Nawet olej z dolnych goleni nie był brudny. Co innego w komorze olejowej - tam czarny. Jak jeździsz długo jednym rowerem to stopniowo się przyzwyczajasz do jego innej pracy i nie czujesz że pracuje gorzej. Ja po przeprowadzeniu serwisu od razu poczułem różnicę. Wszystkie opisy obsługi amortyzatora tylko wyglądają tak strasznie a jak już się weźmiesz za robotę to nagle okazuje się że to nic skomplikowanego. Zrób sobie tylko sporo miejsca na zabieg i nie rób bałaganu wokół. Wykładaj sobie wszystkie wyciągane elementy po kolei i składaj co można od razu po przesmarowaniu - nie rozmontowuj wszystkiego na raz. Podczas odkręcania każdej części (śrubki, podkładki) uważnie ją oglądaj żeby zapamiętać gdzie była. W swoim opisie starałem się jak najlepiej omówić jak wkładać lagi i tłumik olejowy żeby nie zniszczyć uszczelek i ringów. Opisałem też dlaczego nie działała blokada.