Ja jeżdżąc przez pół roku na stacjonarnym straciłem ok. 10 kg ale oczywiście jedząc w miarę racjonalnie.
Jeździłem codziennie (wiem, że powinno to trochę inaczej wyglądać, czyli mieć trochę przerwy aby mięśnie odpoczęły ale ja jakoś nie czułem specjalnie zmęczenia) około godziny dziennie i kilka razy w tygodniu dochodziły inne aktywności fizyczne i udało się zbić trochę tłuszczu.