komary to jeszcze pół biedy bo jak się jedzie jakieś 25km/h to nie nadarzają za nami ale najgorsze co może być to chrabąszcze. już nie raz miałem że wracam sobie do domu wieczorkiem i takie wielkie bydle się odbija mi od reki a raz nawet od policzka na twarzy się odbił.
Psy to cały czas chyba gonią i będą gonić rowerzystów nie raz miałem sytuacje że jakiś mały piesek się za mną puścił ale wystarczy dobrze przyspieszyć i zostaje w tyle. gorzej by było już z większym psem