Chciałem sobie uzmysłowić jak to wygląda realnie. Z czasów PRL wiadomo wydawało się człowiekowi że dużo jeździ i nic nie trzeba robić przy wigry 3. Mam obecnie stary (12 letni) rower, który nie ma dużo najechane ale jak w zeszłym sezonie pojeździłem 500km to zaraz zaczęły wychodzić kwiatki. Dlatego się zastanawiałem jak wygląda kultura serwisowa żeby rower utrzymać w bardzo dobrym stanie i wychodzi, że troszkę jest zabawy. Oczywiście można po taniości z tanim sprzętem ale z zajawką ma to już mniej wspólnego .
Ciiii