Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    83

Zawartość dodana przez zekker

  1. Bo niby południe, a jakby człowiek z samego rana wyjechał:
  2. @wskers Tak, przy podanych wymaganiach wydaje się lepiej dopasowana. Inna sprawa, że oprócz takiego oświetlenia pewnie warto mieć też jakieś odblaski. Może też jednak dosztukować gdzieś typową pozycyjną w trybie migania.
  3. Większość jest DC, a przynajmniej przyjmie taki prąd. No i AC to ja bym określił jako prąd przemienny, a nie zmienny Oczywiście mogą trafić się wyjątki i w mieszczuchu mam taką (B&M Luxos), więc trzeba na to zwrócić uwagę. Odnośnie jakości, to temat rzeka. Owszem te do elektryków mają o wiele większe moce, tylko czy to jest przydatne i potrzebne? Są granice i w pewnym momencie tego światła będzie po prostu za dużo. Jak się postarać, to z 2,4W można wycisnąć około 500-600lm. Większość konstrukcji jest z odcięciem, więc można to spokojnie przełożyć na odpowiednik 800-1000lm z rozkładu "latarkowego" padającego na drogę. Nie rozglądałem się zbyt szeroko, B&M ma obecnie model z długimi i podają parametry takie same jak dla swojej topowej wersji do elektryków, czyli 300lux krótkich i 250lux długich.
  4. Też czytałem takie opinie i miałem obawy. Teraz ta piasta ma już 6 lat i wspomniane okolice 28k km. Nie czuję, żebym musiał się grzebać w łożyskach, choć pewnie nie są już tak sprawne jak na początku. 12h ciągłej pracy na baterii 12Wh, to równo 1W na diodę (jak pominie się straty). Jak puścisz te 10W, to będzie godzina z hakiem. Jest to fizycznie niemożliwe. 14Wh/2W = 7h. Jeżeli ktoś z tego robi 35 czy 50 godzin, to jakiś magik marketingowy, który po prostu ściemnia Prawdopodobnie są to jakieś migające tryby, gdzie tak naprawdę średnie ciągłe światło jest o wiele niższe. Przy kilku km/h nie potrzeba nie wiadomo jakiego oświetlenia. To co potrafią dać lampki z podtrzymaniem jest całkiem wystarczające. Jedyny problem, to czas podtrzymania, te z kondensatorami to kilka minut, te z akumulatorami to niszowe rozwiązanie. No i zgadza się, dynama też mają swoje limity zastosowania, a grawelowanie to nie tylko przeciskanie się przez jakieś chaszcze, wspinaczki na piechotę itp. Poza tym znając życie, to i tak na takie wyrypy ludzie maja jeszcze czołówki. Za dnia z dynama można je naładować. No i kiedyś takie porównanie sobie zrobiłem i wyszło, że lampka na dynamo zapięta pod koszyk z ogniwami wychodzi taniej i lepiej. Obecnie pewnie jest lepiej na rynku lampek, ale nawet taka Evo 1700 ma gorszy rozkład światła niż moja już leciwa B&M Cyo Premium. No chcąc być ścisłym, to standardowo przedni lampki na dynamo mają 2,4W, choć często jest to nawet mniej.
  5. Przecież to rebrand Shutter Precision. No dobra, trochę przemodelowali żeby były proste szprychy. @leejoonidas A po co chcesz się dostawać do łożysk? Mam PD-8 z nabitymi prawie 28k km, całorocznie po mieście. Nic nie grzebane we wnętrzu, bo po prostu działa. @HSM I ile czasu te 10W mijania świeci? 2-3h? Jeżeli wybierasz się w trasę na kilka dni, to ile zapasu baterii chcesz brać? Z dynama masz zasilanie cały czas jak jedziesz, a lampki osiągają przyzwoitą jasność od początkowych kilkunastu km/h, pełną w okolicach 15km/h (z gorszymi dynamami w okolicach 20km/h). A te 3W z dynama, potrafi zawstydzić rozkładem światła niejedną dedykowaną lampkę na baterię.
  6. Problemem nie jest wysokość, a kąt rozproszenia światła, możliwość regulacji pochylenia czołówki i tak jak pisałeś tego że głowa się rusza. No i wbrew pozorom im punkt światła wyżej, tym łatwiej skierować go w dół, przy tym zachowując sensowny dystans oświetlenia. A co chcesz osiągnąć tym oświetleniem? Chcesz być widoczny, czy chcesz oświetlić drogę? Sednem sprawy i tak będzie ustawienie lampki/czołówki, dobranie odpowiedniej mocy jak będziesz mijać się z innymi. Czy będzie mocniejsze skupienie, czy większe rozproszenie, to i tak będzie typowe dla latarek i czołówek, czyli równomierne i okrągłe. Nie wiem czy są jakiekolwiek na rynku czołówki mające skupienie owalne lub po prostu odcięcie. Ta którą upatrzyłeś ma ten problem, że nie ma jakiegoś sensownego trybu "mijania". Na niskim ma 130lm co jest już dosyć mocnym światłem, niżej jest tylko eco z 5lm co jest bardzo mało. Ja bym popatrzył na modele, które w niskim trybie maja około 30lm. Powinny być widoczne ale jeszcze nie na tyle mocne, żeby mocno raziły. Wysokie tryby, to już kwestia gdzie potrzebujesz światła i na jak długo.
  7. To zbuduj sobie. Najprostsze rozwiązanie, to lampki na dynamo i koszyk z ogniwami (2 w szeregu). Oczywiście nie będzie tutaj wskaźnika zużycia baterii, nie będzie prostego ładowania podpinając przez usb, ale możesz uzyskać to co chcesz. Wersja z długimi jak na razie droga. Bardziej skomplikowane, to lampki do elektryków. Tutaj można dostać taniej przednie z długimi, ale trzeba pewnie kombinować z dodatkowym wyłącznikiem. Dodatkowo działają na wyższych napięciach, więc trzeba połączyć 4 ogniwa. Pewnie można by jeszcze kombinować z podpięciem jakiegoś solidniejszego powerbanka z kilkoma wyjściami. Oczywiście jeżeli lampki pozwalają na jednoczesne świecenie i ładowanie. Pewnie też straci się wodoodporność.
  8. Jest jakiś problem, żeby się nauczyła? Przecież to nie jest skomplikowana robota. Owszem bywa trudna jak opony ciasno siedzą w obręczy, jak jest jakiś przekombinowany rower, ale to jest wszystko do opanowania. Nawet najlepsze opony, płyny uszczelniające nie zagwarantują że gumy się nie złapie. Umiejętność wymiany dętki prawie zawsze załatwia sprawę (prawie, bo można trafić na walnięty zapas).
  9. Bo taki ładny był, wodorowy:
  10. A ja powiem tak. Każda zabawa grawitacyjna może doprowadzić do pęknięcia ramy, rozwalenia amortyzatora, urwania pedału czy korby. Trzeba to zawsze mieć wkalkulowane. Wiadomo, że sprzęt porządny, dopasowany do skoków wytrzyma więcej i ryzyko strzelenia jest mniejsze, ale jest zawsze, zwłaszcza jak się popełnia błędy.
  11. Stara dętka ucięta na około 2,5 długości klucza. Klucz do środka, składasz, mocujesz zipami wielokrotnego użycia lub na rzepy do sztycy Ja tam 15 wożę normalnie w plecaku z resztą gratów. Każdy producent ma swoją skalę, więc nie ma co porównywać. Ten model wydaje się dosyć solidny, choć nie ma opisu jak gruba ta wkładka. Jednak sama masa daje do myślenia
  12. Mondiale nie są złe, ale nie mają najmocniejszej wersji ochrony, zwłaszcza wersja drutowa.
  13. A przypadkiem oś nie jest ścięta i te czarne podkładki nie blokują jej w ramie? Jeżeli tak, to jest tak samo jak w piastach z biegami. Nie wymieni się, bo musi być punkt podparcia, żeby silnik miał się o co zaprzeć, a nie kręcić osią w ramie. Ciężki klucz mając silnik chyba nie jest problemem. A odnośnie łapania gum, to dobre opony z porządną wkładką antyprzebiciową robią robotę.
  14. Tylko nie idzie znaleźć śladu po tym. Dogrzebałem się z kolei do jakichś zdjęć z zamocowaną sakwą. Nie wygląda, żeby była jakoś blisko szprych i miała się wkręcać. Tarcza hamulcowa jednak ma niewiele zapasu. https://www.pedelecforum.de/forum/index.php?threads/ghost-square-urban-2.50771/ Trzeba by przymierzyć się z jakimiś sakwami i zobaczyć czy faktycznie będzie problem ze stabilnością i wpadaniem w koło.
  15. Jak widzę takie "zintegrowane", "designerskie" i inne podobne wynalazki, to zmykam. Może to i fajnie wygląda, może nawet jest funkcjonalne, ale w razie jakiejś awarii, zużycia, będzie kłopot z wymianą, znalezieniem zamiennika. Trzeba by zmierzyć bok i przekątną, to by można coś wywnioskować. Ciekawe do czego są te śrubki na górnych rurkach. Producent przewidział montowanie tam czegoś?
  16. Poluzuj zacisk z tyłu i podnieś rower, potrząśnij nim. Koło może wyjdzie trochę z haków, ale nie wypadnie od tak z ramy. Przecież łańcuch przytrzyma, przerzutka przyblokuje. Musiałem trochę odgrzebać, ale dogrzebałem się, kto miał problemy z luzowaniem się tylnego koła. @KSikorski napiszesz coś jak takie poluzowanie wyglądało w terenie, jak się rower zachowywał?
  17. Nie bój, warstwa nośna + ścieralna podobnie pęka. Widzę, że u ciebie taka sama metoda "naprawy" przez zaszpachlowanie...
  18. Nawet jak zacznie się bujać rowerem?
  19. Odnośnie 520, to mam negatywne doświadczenia. Działać działają podobnie do 540, ale ja je wymieniłem po około 7000km, bo przestały dobrze trzymać. 540 kupione w 2010 dużo lepiej się trzymały (jedną parę nadal mam, gdyby się nie zapiekły w korbie to też bym już zmienił). A ja nie polecę na początek, bo to wyrabianie złych nawyków. Sam na takich jeżdżę, bo miałem problem z przestawieniem się po noskach. Przez te kilkanaście lat nie raz udało mi się wyrwać nogi z pedałów przy mocniejszym szarpnięciu do sprintu, czy przy próbie podciągnięcia roweru na progu zwalniającym. Jak się świadomie ciągnie próbując wyrwać, to faktycznie może się nie udać, bo pewnie noga ładnie równo ustawiona z pedałem, blok jest ustawiony równolegle. Przy przypadkowym szarpnięciu but już się tak równo nie ustawia, więc blok atakuje zatrzask pod kątem, a to ułatwia wypięcie. Ta łatwość wypinania na początek jest kusząca, ale tak jak nie raz pisałem, to wyrabia złe nawyki "brudnego" wypinania, gdzie but idzie pod katem, stopa jakoś dziwnie skręcona. Potem przestawienie się na standardowe bloki będzie podobnie trudna co teraz.
  20. Czyli pewnie wyrobione zęby i łańcuch po prostu z nich zeskakiwał. Jeżeli był zdecydowanie nowszy od koronek, to dosyć typowe zachowanie.
  21. Według mnie podstawowy problem tych butów, to gładka podeszwa. Na twardych ścieżkach pewnie dadzą radę, ale na nieco luźniejszych mogą się ślizgać. Trochę górek do wypchnięcia lub sprowadzenia w okolicy mamy. Stawiałbym na coś pokroju sh-ex500, DMT TK10 i podobne z szerszą podeszwą i bardziej terenowym bieżnikiem. Do zwykłych pedałach też powinny pasować. Typowe XC z wąską podeszwą bym odpuścił. Trochę nietypowo takie wpadają w kategorie turystycznych i enduro, trochę dwa różne światy W kwestii sztywnej podeszwy, to ja bym rozdzielił sam bieżnik, od "rdzenia". Miękka guma na wierzchu daje przyczepność, sztywność buta lepsze przeniesienie napędu i brak czucia pedałów. Na miasto mam mniej sztywne i pedały czuć, przeważnie to nie przeszkadza, ale przy dłuższej jeździe może być męczące (super sztywna podeszwa też ). Odnośnie samych pedałów na początek, to warto się zorientować jaka jest regulacja siły wypięcia. Na start lepiej mieć małą, zanim nogi się nie wyrobią. Jeżeli dobrze pamiętam, to niższe modele Shimano miały słabsze sprężyny, a wyższe mocniejsze. No ale to wiedza z pamięci, sprzed dekady. Odnośnie jednostronnych, to ja bym nie szedł w tą stronę. Niby dają możliwość jazdy też w zwykłych butach, ale z doświadczenia wychodzi, że rzadko tak się jeździ. Wygoda zależy od wyważenia, czy platforma ustawia się na dole, wtedy łatwiej się wpiąć ale ciężej trafić zwykłym butem, czy neutralnie i wtedy losowo co jest gdzie. W razie co to do shimanowskich i kompatybilnych pedałów można dokupić nakładki (oryginalne są dosyć kiepskie). Odnośnie zatrzasków z platformą, to nie mam doświadczenia. Na pewno podparcie buta będzie lepsze, ale mam obawy czy to nie będzie powodować trudniejszego wypinania, bo będzie dodatkowy opór podeszwy o ramkę. Miałem kiedyś taki problem w pedałach Authora jednostronnych, że but na tyle głęboko wchodził w zatrzask, że haczył o ramkę platformy.
  22. Bo szaro buro ale klimatycznie: Jeżeli chodzi o czerwony szlak, to chyba najciekawszy odcinek. Reszta mocno pokrywa się z rowerowym i jest to mieszanka przyzwoitych szutrów i asfaltu. Widoków prawie nie ma, bo się ciągle jedzie przez las. Bardziej na południe sporo bunkrów jak ktoś lubi takie klimaty.
  23. Główny problem UTO i elektryków, to kompletny brak egzekwowania przepisów.
  24. A o klucze od mieszkania się nie boisz? Jak się jeździ w kilka osób, to może być faktycznie wygodniejsze, bo można byle którym zapięciem się obsłużyć i nie nosić pęka kluczy. A tak konkretniej to w czym problem? Stosujesz chociaż podstawową konserwację?
  25. Z pierwszego powodu tak zrobiłem w mieszczuchu. Z drugiego w drugim rowerze. Po prostu z tymi wajchami nigdy nie miałem dobrego wyczucia czy jest dobrze zaciśnięte, zawsze była zabawa w zaciskanie, otwieranie i korekta nakrętki, i tak kilka razy. Kluczem jest po prostu łatwiej i wygodniej, a korektę dokręcenia robi się jednym ruchem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...